Gór mi mało

KLUB MIŁOŚNIKÓW GÓR
Dom Kultury w Rybniku-Chwałowicach
www.dkchwalowice.pl
Rybnik ul. 1 Maja 91B, tel. 32 42 16222

 25 maja (czwartek) 2017 r. o godz. 18.00

„GÓR MI MAŁO” – spotkanie ze znanym alpinistą, długoletnim prezesem Polskiego Klubu Alpejskiego, Bogusławem Magrelem.

 

 Wstęp to jedyne 10 zł.

Dzieci, uczniowie i studenci – WSTĘP WOLNY!

Bogusław Magrel – alpinista, prezes Polskiego Klubu Alpejskiego w latach 2000-2016 www.wyprawy.net, dyrektor programowy Festiwalu “Karkonoskie Dni Lajtowe” www.dnilajtowe.pl. Absolwent Wydziału Prawa i Administracji UŚ, studia podyplomowe UW oraz UJ, Wyróżnienie za film “Droga na ośmiotysięcznik” na I Festiwalu Filmów Górskich w Bielsku Białej. Ukończył liczne kursy wspinaczkowe i górskie. Zdobyte szczyty: Himalaje (Cho Oyu 8201 m – bez tlenu, Shisha Pangma Central 8008 m – bez tlenu, Ama Dablam 6856 m, Island Peak 6189 m – dwukrotnie), Pamir (Pik Lenina 7134 m), Tien Szan (Chan Tengri 7010 m – dwukrotnie, Pik Pobiedy West 6918 m), Andy (Aconcagua 6962 m – dziewięciokrotnie, Chimborazo 275 m – czerokrotnie, Huyana Potosi 6068 m, Chachami 6075 m, Cotopaxi 5897 m – czterokrotnie, Ilinizas 5134 m – czterokrotnie, Cayambe 5790 m, Pico Bolivar – 5005 m), oraz Kaukaz, Ałtaj, Alpy (135 wejść na czterotysięczniki), ponadto: Denali 6134 m – Alaska, Pico de Orizaba 5642 m, Demawend 5671 m, i wiele innych szczytów w różnych częściach świata.

Brał również udział w 2008 r. w wyprawie na Mount Everest. W 2014 r. uczestniczył w wyprawie PKA Lhotse Experience 2014, której celem było zdobycie Lhotse (8516 m). Jednakże z uwagi na zejście 18 kwietnia ze stoków Zachodniego Ramienia Everestu na wysokości ok. 5800 m potężnej lodowej lawiny, w której zginęło 17 Szerpów działających na lodospadzie Icefall, wyprawa zakończyła się niepowodzeniem. Rok wcześniej brał udział w wyprawie Polskiego Klubu Alpejskiego na Nanga Parbat, kiedy to w bazie w nocy z 22 na 23 czerwca uzbojeni ludzie podający się za Talibów, zablili 11 alpinistów. Na szczęście wspinacze PKA w tym czasie nocowali w górnych obozach, ocaliło to im życie, ale przez tą straszną tragedię, nie mogli kontynuować wspinania.