Beskid Niski Pustelnia św. Jana i Biały Potok dzień 1

3-dniowa wiosenna wyprawa po Beskidzie Dukielskim, krainie zielonej, pachnącej i magicznej. Każdy dzień to inny klimat i inne atrakcje. Fragmenty dzikich ostępów, które przejdziemy bez szlaku, piękne cerkwie i kościółki oraz wspaniałe panoramy.

Główną atrakcją I dnia wyprawy po Beskidzie Dukielskim jest wycieczka do miejsca będącego niejako symbolem tego regionu, do Pustelni św. Jana z Dukli. Kamienny kościółek położony w pięknym bukowym lesie może być wycieczkowym celem samym w sobie. Na trasie znajdziemy też zabytkowe cerkwie w Chyrowej, Zawadce Rymanowskiej i Tylawie. Dla miłośników natury dużą atrakcją jest przejście wzdłuż dzikiego Białego Potoku.

KrDawna cerkiew Narodzenia Bogurodzicy, obecnie kościół Narodzenia Najświętszej Maryi Panny (1855 r.).aj: Polska
Rejon: Beskid Niski – Dukielski
Punkt wyjścia
: Chyrowa
Czas: 3 dni
Pora roku: wiosna, lato, jesień, zima
(zależnie od warunków śniegowych)
Trudności: poza przejściami przez brody rzeczne, brak trudności technicznych

Dzień 1
Trasa: Chyrowa – Pustelnia św. Jana – Zawadka Rymanowska – Farfurnia – Biały Potok – Tylawa
Suma wzniesień: ok. 420 m

Długość trasy: ok. 23 km
Czas wyprawy: ok. 7:20 h (sam przemarsz) (zimą czas przejścia może być znacznie dłuższy).
Mapa Beskidu Niskiego online: Beskid Niski 2016

Komplet dodatkowych informacji o wyprawie: dojazd, mapy, przewodniki i inne, dostępny jest w panelu bocznym po prawej stronie (na smartfonach na dole).

Poniżej prezentujemy fragment mapy “Beskid Niski” Wydawnictwa Compass:

Beskid Niski - rejon Dukli - mapa

Punktem startu naszej wyprawy jest Chyrowa, wieś koło Dukli. Sama miejscowość jest niewielka. Została prawie zupełnie zniszczona w 1944 r. podczas walk w dolinie Iwielki – ocalała tylko cerkiew i jedna chałupa. Mieszkańcy wsi znani byli z wyrobu pięknych pisanek.
Miejsce to jest świetną bazą noclegową, znajduje się tutaj kilka ośrodków agroturystycznych, prywatne schronisko turystyczne „Pod Chyrową” oraz stacja narciarska. Blisko stąd do wodospadu w Iwli (największego wodospadu w Beskidzie Niskim) oraz do szlaku prowadzącego do Pustelni św. Jana i na Cergową lub na Grzywacką Górę. W Chyrowej planujemy zostawić nasz samochód – w środku tygodnia, kiedy ruch turystyczny jest niewielki, nie ma z tym żadnego problemu. Próbujemy w pierwszym napotkanym ośrodku „Pod Gruszą”, bardzo sympatyczna Gospodyni zgadza się na to bardzo chętnie.
Zaraz koło ośrodka są drogowskazy ze szlakami pieszymi i rowerowymi.
Z głównej drogi schodzimy w biegnącą równolegle do niej asfaltową dróżkę i początkowo niebieskim szlakiem rowerowym, później czerwonym – Głównym Szlakiem Beskidzkim idziemy w stronę cerkwi (0,5 km od zejścia z głównej drogi).

Cerkiew Opieki Bogurodzicy w Chyrowej jest dawną łemkowską cerkwią greckokatolicką i jak większość świątyń regionu ma za sobą trudną historię. Została wybudowana w 1780 (taka data widnieje na nadprożu portalu babińca), natomiast murowane prezbiterium powstało prawdopodobnie w 1707 r. Wewnątrz znajduje się rokokowy ikonostas z końca XVIII w. W 1947 r. cerkiew została przejęta przez rzymskokatolicką parafię w Dukli, nieremontowany budynek niszczał, groziła mu nawet rozbiórka. Świątynię wyremontowano dopiero pod koniec lat 80-tych. W 1985 roku obiekt wpisano na listę zabytków i włączono do podkarpackiego Szlaku Architektury Drewnianej.
Wg legendy, w miejscu gdzie stoi cerkiew, w cudowny sposób pojawił się obraz Matki Boskiej z Dzieciątkiem. Próbowano wywieźć go wozem, ale konie nie były w stanie go pociągnąć, dopiero udało się to wołom, ale obraz wrócił jednak do Chyrowej. Uznano to za cud i w miejscu tym wybudowano specjalnie cerkiew. Obraz przyciągał liczne pielgrzymki jeszcze w okresie międzywojennym, m.in. ze Słowacji.
Obecnie jest to rzymskokatolicki kościół filialny pw. Narodzenia Najświętszej Marii Panny.

Cerkiew Opieki Bogurodzicy w ChyrowejCerkiew Opieki Bogurodzicy w Chyrowej

Dalej poruszamy się szeroką, wygodną drogą, zaraz za cerkwią musimy przejść przez rzeczkę, takich miejsc będzie więcej, ale praktycznie w każdym z nich znajduje się drewniany mostek do obejścia.
Nasza droga początkowo biegnie przez wieś, później zakręca w prawo, by dojść do głównej szosy musimy pokonać kilkaset metrów po asfalcie.

Z głównej drogi skręcamy w lewo – kierunek do Pustelni św. Jana, cały czas podążamy za czerwonym szlakiem. Czeka nas teraz przyjemny spacer przez niezwykle urokliwy bukowy las. W niecałe 2 godz. docieramy „na Puszczę”.

Neogotycka kaplica stoi „ukryta” głęboko w lesie, na wzgórzu Zaśpit. Wg legendy św. Jan objawił się we śnie Marii Amelii, właścicielce Dukli i polecił jej wybudować w miejscu swojej pustelni kaplicę. Pierwszy budynek powstał w 1769 r., obecny wybudowany został w latach 1906-1908. Poniżej kaplicy znajduje się źródełko z wodą, drewniany budynek „małej Pustelni” z 1954 r. Przed Pustelnią, w lesie, znajdują się stacje drogi krzyżowej.

Patron pustelni jest bardzo ważną postacią w tym rejonie. Ur. ok. 1414 roku w Dukli, zm. 29 września we Lwowie, pustelnik, franciszkanin (pod koniec życia wstąpił do zakonu Bernardynów), kaznodzieja, polski święty katolicki, czczony również przez Ormian i wyznawców prawosławia. Wg relacji lwowskiego historyka Ludwika Kubali, św. Jan z Dukli przyczynił się do ocalenia Lwowa. W 1997 r. został kanonizowany przez papieża Jana Pawła II. Jego relikwie spoczywają w kościele oo. Bernardynów w Dukli.

Pustelnia św. Jana z Dukli

Pustelnia św. Jana z Dukli

Panorama z drogi poniżej Pustelni św. Jana z Dukli (czerwony szlak, zejscie do Nowej Wsi)

Panorama z drogi poniżej Pustelni św. Jana z Dukli (czerwony szlak, zejście do Nowej Wsi)

Z Pustelni schodzimy w dół czerwonym szlakiem (kierunek „Nowa Wieś”) i w niecałe 20 min. docieramy do głównej, bardzo ruchliwej drogi – jest to trasa przelotowa na Słowację. Naszym kolejnym etapem jest Zawadka Rymanowska, można tam dotrzeć idąc wzdłuż głównej drogi (mało przyjemny wariant z powodu olbrzymiego ruchu ciężarówek). Można też bardziej naturalną ścieżką wzdłuż płynącej Jasiołki. Decydujemy się na drugie rozwiązanie. Ostrożnie przechodzimy na drugą stronę drogi, skręcamy w lewo i po ok. 50 m, na wysokości przystanku autobusowego, przechodzimy przez most – szlaki czerwone na Cergową, Lubatową i Iwonicz Zdrój. My jednak zaraz za mostem kierujemy się w prawo, teraz czeka nas odcinek bez szlaku.

Przechodzimy kilkadziesiąt metrów drogą asfaltową przez małą wieś, następnie ścieżką biegnącą wzdłuż pól uprawnych i łąk. Cały czas towarzyszy nam zapach czosnku niedźwiedziego, który rośnie tutaj w dużych ilościach. W pewnym momencie droga odbija po łuku w lewo, my jednak kontynuujemy marsz drogą na wprost. Ważne, aby trzymać się cały czas jak najbliżej rzeki.

Wkrótce odcinek trawiasty kończy się wchodzimy na drogę szutrową, którą dochodzimy do Zawadki Rymanowskiej. Warto tutaj podejść do dawnej cerkwi Narodzenia Bogurodzicy, obecnie jest to kościół Narodzenia Najświętszej Maryi Panny.  Świątynia została wzniesiona w 1855 r.  Po Akcji Wisła trafiła do parafii rzymskokatolickiej z Trzcianie. Wewnątrz cerkwi znajduje się ikonostas z XVIII w. oraz ambona z ok. 1700 r. (pochodzi z kościoła w Lubatowej). We wsi, przy drodze zobaczymy kilka ładnych chyż.

Dawna cerkiew Narodzenia Bogurodzicy, obecnie kościół Narodzenia Najświętszej Maryi Panny (1855 r.).

Cerkiew Narodzenia Bogurodzicy, obecnie kościół Narodzenia Najświętszej Maryi Panny

Ok. 800 m od cerkwi znajduje się chatka studencka SKPB Lublin, natomiast „na końcu wsi” gospodarstwo agroturystyczne „Farfurnia”.
Naszym kolejnym celem jest Tylawa. Z Zawadki Rymanowskiej można tam dotrzeć żółtym szlakiem przez szczyt „Piotrusia” (728 m, 2:15 godz.), ale można też inaczej, bez szlaku przechodząc wzdłuż Białego Potoku. Wybieramy drugi wariant.

Najpierw jednak decydujemy się na wizytę w „Farfurni”. Właściciele, państwo Kacprzykowie  organizują wiele oryginalnych zajęć, m.in. z garncarstwa (“farfurnia” to po staropolsku pracownia ceramiczna). Hodują też konie i kozy, można u nich kupić kozie sery, ale jeśli jesteśmy tym zainteresowani, warto wcześniej telefonicznie sprawdzić ich  dostępność, (nam niestety nie udało się kupić). Podobnie sprawa wygląda, jeśli jesteśmy zainteresowani posiłkiem – też dobrze jest się wcześniej zaanonsować. Farfurnię warto odwiedzić dla samego widoku – rozciągają się stąd piękne panoramy na wzgórza Beskidu Niskiego. “Minusem” odwiedzin w Farfurni, dla piechura z dużym plecakiem, jest długie i bardzo męczące podejście asfaltową drogą.
Kapliczka przy Farfurni

Kapliczka przy Farfurni

Po krótkim odpoczynku kierujemy się w stronę Białego Potoku. Mijamy ogrodzenie Farfurni, skręcamy w lewo i schodzimy w dół szutrową szeroką drogą. Po zejściu ze wzgórza, zaraz przed mostkiem skręcamy w prawo. Wzdłuż całego Białego Potoku biegnie leśna droga, której stan w może się znacznie zmienić w zależności od pogody lub prac leśnych. Podczas naszej wędrówki widać było ślady użytkowania drogi, ale poza kilkoma bardziej błotnistymi fragmentami nie mieliśmy problemu z przejściem, trudniejsze miejsca zawsze można obejść lasem.

Czasem droga biegnie tuż przy potoku, czasem oddala się znacznie od niego. W kilku miejscach trzeba też przejść przez strumień, jeżeli poziom wody jest zbyt wysoki można poszukać dogodniejszego przejścia niżej lub wyżej (przydają się kijki turystyczne dla utrzymania równowagi na śliskich kamieniach). Jedno z trudniejszych miejsc napotykamy już na samym końcu Białego Potoku. Pokonujemy go wszyscy bezpiecznie, potem przechodzimy szerokim polem i docieramy do rzeki Jasiołki. Jeżeli poziom wody jest wyższy musimy poszukać dogodnego przejścia niżej, np. na wysokości pola namiotowego – w miejscu tym dochodzi żółty szlak z Piotrusia.
Przejście wzdłuż Białego Potoku, bardzo spokojnym tempem zajęło nam 2:30 godz.
Jeżeli znajdziemy czas (i siły) warto jeszcze zobaczyć Rezerwat “Przełom Jasiołki”, najciekawszy etap zaczyna się od Stasianego.
Nasz pierwszy dzień kończymy w Tylawie, nocleg mamy zarezerwowany w Agroturystyce „Dom Pod Skałą” (ładny apartament i sympatyczny Gospodarz).

Podsumowanie czasów przejścia

Chyrowa (Agroturystyka „Pod Gruszką”) – Pustelnia św. Jana – 2:20 h
Pustelnia św. Jana – Zawadka Rymanowska – Farfurnia  -1:50 h
Farfurnia – Biały Potok (Jasiołka) – 2:30 h
Jasiołka – Tylawa – 0:40 h