Krywań – święta góra Słowaków

Krywań 2494 m n.p.m. (słow. Kriváň )

Jeden z najbardziej charakterystycznych szczytów Tatr. Znany z bardzo rozległych panoram, uznany na podstawie ankiety z roku 1967 za najpiękniejszy, ale przede wszystkim jest symbolem odrodzenia narodowego Słowacji. Krywań znajduje się w ich hymnie narodowym oraz na monetach 1, 2 i 5 eurocentowych.

 Na Krywań można wyruszyć z 3 miejsc:

  • szlakiem zielonym, z miejsca zwanego Trzy Źródła (Tri studničky),
  • czerwonym ze Szczyrbskiego Jeziora (Štrbské pleso) przez Jamski Staw (Jamské pleso),
  • oraz niebieskim z Białego Wagu (Podbanské Biely Váh) przez Jamski Staw (Jamské pleso).

Proponujemy wyjście z Trzech Źródeł.

Czas: 1 dzieńSzczyt Krywania 2494 m n.p.m. (Kriváň)
Pora roku: lato, jesień

Trudności: brak trudności technicznych i ekspozycji
Różnica wzniesień: 1370 m
Suma wzniesień: 1370 m
Długość trasy: ok. 13 km
Czas wyprawy (z postojami): 8 do 9 h

Mapa Tatr online:  Tatry Polskie i Słowackie 2016

Ważne: trasa zamknięta od 1 listopada do 15 czerwca
Ważne: konieczne ubezpieczenie w Tatry słowackie
Ważne: szlak bez ekspozycji, ale z dużym przewyższeniem – ok.1370 m., żmudne, męczące podejście wymagające dobrej kondycji.

Komplet szczegółowych informacji o wyprawie: trasa, dojazd, ciekawostki i inne dostępny jest na panelu bocznym (po prawej stronie).

Mapa trasy na Krywań Wydawnictwa Compass

Krywań 2494 m n.p.m. (Kriváň)– mapa

Żeby dojść do właściwego miejsca startu naszej wyprawy, tzn. polany Tri studničky z parkingu podchodzimy, zgodnie ze wskazaniem na tablicy, ścieżką prowadzącą na nieduże wzniesienie, gdzie kiedyś stało Schronisko Ważeckie (Važecká chata). Budynek służył za bazę wypadową na Krywań, niestety spłonął w 1996 roku.

Po około 200 m, ciągle trzymając się zielonego szlaku kierujemy się lekko w dół. Dochodzimy do miejsca, gdzie ścieżka zbliża się z powrotem do asfaltowej drogi, przy której powyżej jest nasz parking (z powrotem można przejść na skróty). Wchodzimy na szutrową drogę biegnąca równolegle i prowadzącą prosto do polany Tri studničky.

Po około10 minutach jesteśmy na miejscu. Stoi tu kilka drewnianych budynków. Przy samym szlaku znajduje się jedno z trzech tytułowych źródełek z krystalicznie czystą i pyszną wodą .

Jedno z Trzech Źródeł (Tri studničky)

Jest to także miejsce krzyżowania się kilku szlaków turystycznych. Oprócz zielonego, prowadzącego na Krywań, jest też niebieski, biegnący do Doliny Koprowej (Kôprová dolina) oraz czerwony szlak Magistrali Tatrzańskiej (Štrbské Pleso- Jamské pleso -Podbanské).

Wchodzimy na ścieżkę prowadzącą na Krywań, zgodnie z tablicą informacyjną czeka nas prawie 4 – godzinny marsz na szczyt. Od razu pojawia się też tablica informująca, że znajdujemy się na terenie rezerwatu oraz że szlak zamknięty jest dla ruchu turystycznego od 1.11 do 15.06.

Ścieżka wznosi się coraz wyżej.

Zielonym szlakiem na Krywań

Szlak poprowadzony jest dosyć ostrymi zakosami, początkowo przez las porośnięty wysokimi, pojedynczymi świerkami. Za chwilę krajobraz zmienia się radykalnie, bo oto wchodzimy w obszar, gdzie dominują jarzębiny oraz fioletowo-czerwone kiście, pospolicie występującej w górach, wierzbówki kiprzycy. Wzniesienie to nosi nazwę Gronik (1576 m. n.p.m.) Pośród jarzębin wystają pojedyncze, martwe kikuty świerków. Smutny to widok, przejmujące wrażenie sprawia szczególnie w drodze powrotnej, kiedy wzrokiem łatwiej jest ogarnąć większy teren. W 2004 roku doszło tutaj do ogromnego kataklizmu, zwanego Veľká kalamita.

Idąc szybkim krokiem, po około półgodzinnym marszu, dochodzimy do miejsca, gdzie w styczniu 1945roku zginął Štefan Morávka (brał on udział w Słowackim Powstaniu Narodowym, potem wstąpił do oddziału partyzanckiego. Jego imieniem nazwano schronisko przy Popradzkim Stawie: chata kapitána Moravku). W prawo odchodzi wąska ścieżka prowadząca do zrekonstruowanego bunkra partyzanckiego. Obok niego umieszczono tablicę z nazwiskami siedmiu partyzantów z oddziału „Vysoké Tatry” zabitych 16 stycznia 1945 roku. Schronów takich jak ten, w czasie II wojny światowej na terenie Gronika było więcej.

Wracamy na główną ścieżkę. Poprzez kikuty martwych świerków ukazuje nam się charakterystyczny szczyt Krywania.

Szczyt Krywania 2494 m n.p.m. (Kriváň)
Zmienia się też roślinność, teraz dominują limby i kosówki. Trzeba przyznać, że to pole kosówek robi niesamowite wrażenie. Całe zbocza pokryte są soczystą zielenią, pomiędzy nią biegnie tylko wąska, kamienna ścieżka.

Wychodzimy z terenu porośniętego kosówkami, po prawej stronie mijamy Kopę Krywańską (Krivánska kopa, 1773 m).
Przed nami w całej okazałości Krywań, widoczny jest też Wielki Żleb Krywański (Veľký žľab) i Mały Krywań (Malý Kriváň).

Wchodzimy w teren o trudniejszym podłożu. Żwir i niestabilne kamienie stanowią pewne utrudnienie, szczególnie odczuwalne przy zejściu.

Ścieżka trawersuje skaliste zbocze Wyżniej Przehyby (Vyšná priehyba, 1982 m). Warto w tym miejscu wspomnieć o kopalniach złota, były to tzw. Krywańskie Banie.
Idąc dalej mijamy dwa cieki wodne. Stąd już tylko „dwa kroki” do Rozdroża pod Krywaniem (Rázcestie w Krivanskom žľabe 2122 m n.p.m.).

Z prawej strony dochodzi niebieski szlak ze Szczyrbskiego Jeziora (Štrbské Pleso), równie popularny jak „nasza” trasa. Przed nami jeszcze półtorej godziny drogi, czeka nas nie tylko spore przewyższenie, ale też marsz w trudniejszym terenie. Większość turystów robi sobie w tym miejscu postój. Jedząc kanapki możemy popatrzeć na ścieżkę, którą szliśmy przed chwilą.

Wielki Żleb Krywański (Veľký žľab)
Z Rozdroża pod Krywaniem idziemy dalej niebieskim szlakiem. Podejście jest krótkie, ale strome i biegnie w mocno kamienistym terenie.

Warto przyglądnąć się, którędy prowadzą znaki i starać się podążać za nimi, gdyż tam jest najlepiej przygotowana ścieżka. Idąc na wprost wieloma, wydawałoby się najkrótszymi, drogami trafiamy na niebezpiecznie osuwające się kamienie.
Po drodze odsłaniają się coraz lepsze widoki na pozostałą do szczytu grań.

Szczyt Krywania 2494 m n.p.m. (Kriváň)
Po wyjściu na grań – czekają nas pierwsze naprawdę tatrzańskie widoki.

Główny szlak poprowadzony jest przez zbocze Małego Krywania (Malý Kriváň 2334,5 m n.p.m.), ale jeśli tylko siły i pogoda nam pozwolą warto wejść na jego szczyt. Pomiędzy nim a właściwym wierzchołkiem rozciąga się Krywańska Przełączka (Daxnerovo sedlo).

Warto (ostrożnie) spojrzeć (?) z grani w dół przepaści w Dolinę Ważecką, gdzie widać oczko Zielonego Stawu Ważeckiego (Zelené pleso Krivánske 2017 m n.p.m.).  Jest to największy staw w Dolinie Ważeckiej i czwarty, pod względem głębokości, na terenie Tatr Słowackich. Niedostępny dla turystów – rejon doliny podlega ścisłej ochronie.

Zielony Staw Ważecki (Zelené pleso Krivánske 2017 m n.p.m.)

Dalej szlak robi się trudniejszy. Musimy pokonać kilka ostrzejszych fragmentów grani, gdzie zdecydowanie przyda się pomoc rąk.

Pod samym szczytem znowu robi się stromo i mamy do pokonania ciąg gładkich płyt. Na pewno trzeba być tutaj bardzo ostrożnym, szczególnie przy gorszej pogodzie, kiedy skała robi się śliska.

Wreszcie jesteśmy u celu. Zanim rozpoczniemy napawaKrzyż lotaryński na szczycie Krywanianie się widokami dobrze jest zająć sobie jakieś wygodne miejsce na plecaki i odpoczynek. Ludzi na szczycie jest zawsze dużo, ale warto tu zostać chwilę dłużej.

W tym miejscu należy uświadomić sobie, że Krywań jest symbolem odrodzenia narodowego Słowacji, zwany jest też “Świętą Górą Słowaków” [więcej informacji o roli Krywania w budowaniu tożsamości narodowej Słowaków w Ciekawostkach].

Oprócz tablicy upamiętniającej wydarzenia z 1841 roku, naprzeciw niej znajduje się jeszcze jedna, z tekstem wiersza, który napisał poeta Mikuláš Dohnány.

Jest też do skały przymocowana metalowa skrzynka, która powinna zawierać księgę wejść, w czasie naszej wycieczki były tam, niestety, tylko śmieci.

Teraz najważniejsze – widoki na całe Tatry. W kierunku wschodnim istna plątanina dolin i szczytów. Za jednym razem widzimy Mięguszowieckie, Rysy, Wysoką, Gerlach i Łomnicę. Wśród nich warto wyłowić ciekawe, mniej znane miejsca, gdzie już byliśmy lub będziemy, takie jak: świetnie widoczna Bystra Ławka czy Koprowy Wierch.

Panorama Tatr ze szczytu Krywania (wschód)

Obracamy się w lewo i po kolei widzimy Cubrynę, Miedziane, Dolinę Pięciu Stawów Polskich i całą grań Orlej Perci, od Wołoszyna przez Kozie Wierchy, po Świnicę i Kasprowy.

Panorama Tatr ze szczytu Krywania (pn. zachód)
Dalej na wschód, jak na dłoni widoczna główna grań Tatr – Czerwone Wierchy, Kamienista, Bystra i daleko w tle Rohacze i Baraniec.

Panorama Tatr spod szczytu Krywania (zachód)
Bezpośrednio 500 metrów pod naszymi nogami znajduje się od wschodu Dolina Ważecka, na północ Teriańskie Stawy i Dolina Niewcyrka, a od zachodu Dolina Koprowa i Liptowskie Kopy.

Warto przyjrzeć się mniej znanej południowej części Tatr Zachodnich

Panorama Tatr ze szczytu Krywania (pn. zachód)

Patrząc w kierunku południowym zobaczymy potężny Wielki Żleb Krywański schodzący ze szczytu aż do Trzech Źródełek schowanych za zboczem Krywańskiej Kopy. Po jego lewej stronie widoczna jest prawie cała droga biegnąca przez Jamski Staw aż do Szczyrbskiego Jeziora.

Panorama Tatr ze szczytu Krywania (południe)

Panoramy Krywania są uważane za jedne z najładniejszych w Tatrach.
Trudno jest się oderwać od otaczających nas widoków, ale trzeba wracać. Droga w dół jest długa i męcząca.

Ostrożnie pokonujemy kilka trudności na grani i schodzimy z niej w prawo, zwracając uwagę, aby nie zgubić właściwego szlaku i nie zapuścić się w liczne niewłaściwe żlebiki i piargi. Utrata równowagi lub uderzenie osuwającym się kamieniem może być bardzo nieprzyjemne.

Przy Rozdrożu krótki odpoczynek i ruszamy – zielonym lub niebieskim szlakiem. My ze względów logistycznych (samochód w Trzech Źródełkach) wybieramy zielony, ale jeżeli mamy inne możliwości transportu, to na pewno warto wybrać drogę do Szczyrbskiego Jeziora.

Stąd zejście nie nastręcza już żadnych trudności. Po niecałych 2 godzinach (wg drogowskazu 2:45 h ?) możemy napić się wody z jednego z Trzech Źródełek.

Ostatni rzut oka na Krywań i po 10 minutach jesteśmy na parkingu. Kolejna wyprawa za nami.

Krywań z parkingu w Trzech ŹródłachTrzy Źródła (Tri studničky) -parking