Triglav ferratą Tominškova pot

Tominškova pot (niem. Tominsek-Steig )

Jedna z ciekawszych możliwości zdobycia Triglavu (2864 m), najwyższego szczytu Alp Julijskich i zarazem najważniejszej góry Słoweńców. Trasa poprowadzona jest z dna Doliny Vrata stromą ścieżką, która powyżej wprowadza nas w skalne ściany ubezpieczone ferratą. Przejście trawersu górnej ściany jest wyjątkowo ekscytujące, a zarazem bezpieczne. Niektóre eksponowane fragmenty nie posiadają pełnego zabezpieczenia, przez co wymagają dużej ostrożności. Cała trasa obfituje we wspaniałe widoki na otoczenie Doliny Vrata oraz na potężną ścianę Triglavu. Droga od schroniska “Triglavski dom” na sam szczyt jest bardziej uczęszczana, ale oferuje rewelacyjne widoki i trochę dobrej wspinaczki. Wyprawę możemy podzielić na dwa dni korzystając z wielu wariantów zejścia.

Ferrata:  B/C

Triglav ferrat Tominškova pot
Triglav ferrat Tominškova pot

Kraj: Słowenia
Rejon: Alpy Julijskie (Triglavski Narodni Park)

Czas: 1 dzień (2 dni z noclegiem w schronisku)
Pora roku: wiosna, lato, jesień

Podejście: ścieżką ok 400 Hm 1:15 h
Ferrata: ok. 700 Hm; 2:30 h
Dalsze podejście: ścieżką do schroniska “Triglavski dom” ok. 400 Hm 1:15 h
Wejście na szczyt Triglavu 2864 m: 350 Hm 1:30 h
Powrót:
tą samą drogą do schroniska “Triglavski dom” 1:40 h , dalej możliwości zejścia:
– ferrata pot čez Prag do Aljažev dom – ok. 3 h 30 min
– ścieżka do doliny Kot – ok. 4:30 h
– ścieżka do doliny Krma na parking „Pri lesi” przed Kovinarską kočą – ok. 3 h 30 min
– ścieżka do Rudnego polja koło Vodnikovego domu, przez Przełęcz Końską (Konjsko sedlo) – ok. 4 h


Jakość ubezpieczeń: dobra (miejsca bez zabezpieczeń)
Wysokość n.p.m.  min. 1015 m; max. 2864 m

Razem (samo przejście w górę): 6:30 do 7:00 h / ok. 1900 Hm

Ważne: Czas przejścia może się znacznie wydłużyć przy dużej ilości ludzi na trasie lub przy śliskiej skale.

Triglav ferrata mapa

Wyruszamy z parkingu znajdującego się w Dolinie Vrata tuż przed schroniskiem Aljažev dom. Startujemy o piątej rano, pomimo tak wczesnej pory jest tu już spory ruch i zaczyna brakować miejsca do zaparkowania. Nic dziwnego, jeżeli chcemy zmierzyć się z wejściem na Triglav (2864 m) musimy pokonać prawie 1900 m przewyższenia. Biorąc pod uwagę wspinaczkę, jaka nas czeka na jednej z ferrat wychodzących z tego miejsca, zajmie nam to „kilka” godzin.

Pierwsze wrażenie po wyjściu z samochodu, to ogrom ściany, jaka wyrasta przed nami. W parę minut podchodzimy do schroniska Aljažev dom, przed którym znajdziemy “zestaw” drogowskazów dróg wychodzących w kierunku Triglavu i nie tylko. Do wyboru mamy:

– ferrata Tominškova pot (niem. Tominsek-Steig) trudności C
– ferrata pot čez Prag (niem. Prag-Weg) trudności A/B
– ferrata pot čez Plemenice (niem. Bamberg-Weg) trudności C/D

Ocena trudności wg www.klettersteig.de

Naszym zdaniem opisany poziom trudności Tominškova pot jako C, jest oceną zbyt wysoką. My wyceniamy ją max. na B/C. Ferrata jest długa (wysoka) oraz ma kilka miejsc bez ubezpieczeń. Wymaga to dobrej kondycji i wprawy wspinaczkowej, ale na trasie wyprzedzili nas Słoweńcy w sile wieku, którzy poruszali się o wiele szybciej i bez jakiejkolwiek asekuracji – można i tak.

Wspinaczkowo najbardziej interesująca wydaje się pot čez Plemenice, ale prowadzi ona przez przełęcz Luknja (1758 m) i dociera pod Triglav od strony schroniska Dom Planika, a my byliśmy już umówieni w schronisku Triglavski dom na Kredarici. Czyli wybór padł na Tominškova pot. Droga pot čez Prag jest często wykorzystywana do zejścia w Dolinę Vrata (z doliny nie prowadzi na Triglav żaden szlak turystyczny, wyłącznie ferraty).
Mijamy szybko pogrążone jeszcze w ciemnościach schronisko Aljažev dom i w kilka minut docieramy do ciekawego pomnika partyzantów górskich z okresu I Wojny Światowej. Zapatrzeni w monument nie zauważamy namalowanego na skale skrętu w lewo na Tominškova pot, i po „zwiedzeniu” kawałka doliny wracamy na naszą drogę.

Ścieżka wspina się stromo przez las. Stopniowo odsłania się coraz rozleglejszy widok na otoczenie doliny. Pokonujemy coraz częstsze fragmenty skalnych progów i półek, ale ferraty nie widać, więc idziemy bez kasków i lonży.

Dopiero dosyć wysoko ok. 400 m nad dnem doliny pojawia się pierwsza stalowa lina. Ubieramy sprzęt i ruszamy wyżej. Okazuje się, że przed nami jeszcze kawałek zwykłej ścieżki. Wreszcie wchodzimy na żeberko, z którego ubezpieczoną ścianką można się trochę powspinać.

Panorama z drogi "Tominškova pot" na przeciwległą stronę Doliny Vrata - Stenar (2502 m), Dolkova špica (2591 m) i Škrlatica (2740 m)

Pokonujemy kolejne progi, półki i uskoki. Teren robi się miejscami eksponowany, a nie wszędzie zainstalowane są liny i niektóre fragmenty trzeba pokonywać bez asekuracji. Przed nami otwiera się wspaniały widok na potężną ścianę Triglavu >>>.

Potężna ściana Triglavu widziana z drogi "Tominškova pot"

Wrażenie niesamowite. Dodatkową atrakcją jest wojskowy śmigłowiec (pełni funkcje ratownicze), który na tle ściany wyglądał jak zabawka; kiedy przeleciał pod nami, uświadomiło nam to, jak wysoko już się znajdujemy.

Wojskowy śmigłowiec (ratowniczy) przelatujący pod nami

Nad nami w kilku miejscach ściany zauważamy maleńkie postacie – tędy przebiega nasza ferrata.

Tą ścianą przebiega nasza droga "Tominškova pot", w tle Triglav

Przechodzimy dwa mało przyjemne miejsca, gdzie brak jest liny, jedynie kilka stalowych prętów -trzeba iść bardzo ostrożnie, bo jest tu już gdzie polecieć.

Powyżej wchodzimy na dobrze ubezpieczony trawers pionowej ściany, który z dołu robił duże wrażenie. Faktycznie ekspozycja jest duża, ale brak trudności i dobra asekuracja sprawiają, że jest to chyba najefektowniejsze miejsce całej trasy.

Bardzo eksponowany trawers - wbrew pozorom łatwy i bezpieczny

Po wyjściu nad ścianę pokonujemy kolejne żeberka i progi.

W pełnym słońcu wchodzimy na piargi, gdzie spotykamy ścieżkę pot čez Prag. Widoki są wspaniałe – na ścianę Trglavu i na przeciwległą stronę Doliny Vrata ze szczytami  Bovski Gamsovec (2392 m), Stenar (2502 m), Dolkova špica (2591 m) i Škrlatica (2740 m).

Panorama na ścianę Triglavu i otoczenie górnej części Doliny Vrata

Stromym piargiem wchodzimy na próg kotła polodowcowego pod szczytem Begunjski vrh (2461 m).

Koniec wspinaczki ferratą, wchodzimy na piargi pod Begunjski vrh (2461 m)

W skale, po lewej, znajduje się (zaznaczone na mapie) źródełko, a w zasadzie kawałek mokrej skały. Aby się napić trzeba podłożyć naczynie i czekać, aż uzbiera się łyk wody. Z progu, w lewo odbija ścieżka do schroniska “dom Staniča” (2332m), a my musimy przejść prosto przez stromy kocioł, w którym jeszcze „nie tak dawno” zalegał lodowiec.

Schronisko "Dom Valentina Staniča"
Przed nami kocioł polodowcowy, który musimy pokonać
Teren jest ciekawy geologicznie, znajdujemy kamienie, które wyglądają jak eksponaty z wystawy. Wchodzimy na niekończące się progi, mijamy potężne szczeliny wypełnione, a z nieba leje się żar. Podchodzimy coraz wyżej – (fragmenty z ferratą) zboczem Kredarici (2539). Dookoła nas wspaniałe widoki na Triglav i zalegający pod nim szczątkowy lodowiec, kocioł polodowcowy, nad którym góruje charakterystyczny Begunjski vrh (2461 m) oraz schronisko dom Staniča . Na horyzoncie, (na zachód) widać odległe Dolomity z białą sylwetką Marmolady.

Panorama kotła polodowcowego pod Kredaricą z widocznym schroniskiem "Dom Valentina Staniča"

Widok ze środka kotła na Begunjski vrh (2461 m)
Drodze przez kocioł polodowcowy
Przechodzimy żeberko skalne i stajemy prawie pod samym schroniskiem “Triglavski dom na Kredarici”.

Wreszcie przed nami schronisko "Triglawski dom na Kredarici"
SchroniskoTriglavski dom na Kredarici” (2515). Duży budynek – 140 miejsc w pokojach i 160 w salach zbiorowych (http://www.pzs.si/koce.php?pid=24) jest chyba najdogodniejszym miejscem startu na Triglav (z opcją noclegu w schronisku) – szczególnie o świcie, kiedy nie ma jeszcze tłumów na trasie, zdobycie szczytu w 1 godz. wydaje się być bardzo realne. Pomimo sporej wysokości, w sezonie letnim oblegany – w sierpniu spotkaliśmy liczne grupy rodzinne nawet z 10-letnimi dziećmi. Wieczorem w schronisku panuje biesiadna atmosfera, miejsca w jadalniach są zajęte przez grupy radosnych, rozśpiewanych Słoweńców. Ale przy dobrej pogodzie można zjeść „klimatyczną” kolację na zewnątrz – z widokiem na góry. Nam udało się zdobyć miejsca do spania w dużej sali (30 osób), natomiast ci, którzy mieli tylko podłogę czekali, aż imprezujący pójdą spać. Mimo tych może mało interesujących warunków warto zanocować w schronisku, by zobaczyć zachód i wschód słońca w górach.

Warunki w schronisku:  Nie ma konieczności zabierania śpiwora – w pokojach są do dyspozycji po 2 koce dla 1 łóżka, ponadto w recepcji otrzymuje się zestaw jednorazowej pościeli – powłoczkę na poduszkę oraz 2 “prześcieradła”. Są toalety, tylko zimna woda do mycia, woda z kranu nie nadaje się do picia (deszczówka). W bufecie można kupić wodę mineralną, kawę, herbatę, piwo, ciepłe i zimne dania.
Cennik w schronisku Triglavski dom: http://www.pd-ljmatica.si/media/uploads/ceniki/cenik_kredarica_2016.pdf
Uwaga – dla członków klubu wysokogórskiego, np. OEAV, jest 50 % zniżka na nocleg.

Wejście na Triglav od Triglavskiego domu. Ze schroniska szlak na Triglav jest dobrze oznakowany, wg oznaczeń od schroniska na szczyt można wejść za 1 godz. Ponieważ trasa jest bardzo popularna, latem wręcz oblegana, w ciągu dnia robią się spore zatory, dlatego jeśli nie wchodzimy na szczyt bardzo wcześnie rano, należy liczyć się nawet z dwukrotnie dłuższym czasem przejścia. Odcinek od schroniska na szczyt posiada liczne sztuczne ułatwienia: stalowe pręty i klamry, oraz na dłuższym odcinku via ferratę. Jeżeli posiadamy sprzęt na via ferratę, warto go użyć – może być przydatny, szczególnie podczas mijania się na wąskich odcinkach z idącymi w drugim kierunku (szlak jest dwukierunkowy). Podobnie, jeśli idziemy z dzieckiem. Na pewno warto mieć ze sobą kask wspinaczkowy (ryzyko uderzenia odłamkiem skalnym!). Większość osób trasę pokonuje bez asekuracji

Schronisko „Triglavski dom na Kredarici” (2515 m), w tle Triglav
Otoczenie schroniska "Triglavski dom na Kredarici" (2515 m)

Od schroniska schodzimy ścieżką w dół obok miejsca skąd weszliśmy z drogi Tominškova pot. Po kilkudziesięciu metrach szlak zaczyna się bardzo ostro wznosić do góry. Pojawiają się też sztuczne ułatwienia: stalowe pręty i stopnie oraz via ferrata. Pokonujemy kolejne zakosy i półki skalne wspinając się coraz wyżej, daleko w dole widać nasze schronisko.

Panorama z wejscia na Triglav

Trasa jest bardzo dobrze ubezpieczona, większość osób pokonuje ją szybko, bez asekuracji. Trzeba się liczyć z faktem, że praktycznie cały czas, od początku szlaku idziemy w „towarzystwie” – może to być mało komfortowe dla osób lubiących wspinaczkę we własnym tempie. Tutaj ograniczają nas zatory tworzące się najczęściej podczas mijanek z turystami schodzącymi ze szczytu. Prawdziwe korki tworzą się na Małym Triglavie (2725 m), gdzie dochodzi szlak z Domu Planika i gdzie większość zatrzymuje się, żeby pooglądać widoki, a te są niesamowite! Oprócz alpejskich panoram świetnie widać też „naszą” ścieżkę biegnącą granią na szczyt Triglavu. Przejście granią jest w większości ubezpieczone stalową liną, chociaż zdarzają się też miejsca bez liny. Mało przyjemne, szczególnie dla osób z lekiem wysokości, może być mijanie się w takich punktach z innymi turystami. Generalnie, pomimo sporego ruchu na trasie, największego chyba pod samym szczytem, przejście tego odcinka nie powinno sprawiać problemu, szczególnie jeśli idziemy w pogodny dzień.

Znacznie bardziej zaprawieni wspinacze na Małym Triglavie

Triglawskie panoramy

Podejście na szczyt Triglav (2864 m)

Po prawie 2 godz. wspinaczce zdobywamy szczyt. Czeka nas teraz zasłużona nagroda – przepiękne panoramy na 4 strony świata. Pomimo późnej popołudniowej pory jest tu całkiem sporo ludzi i cały czas dochodzą następni turyści. Na szczycie znajduje się okrągła metalowa wieża, tzw. Aljažev Stolp (Wieża Aljaża) postawiona tutaj z inicjatywy księdza Jakoba Aljaža, który miał duże zasługi w popularyzacji turystyki górskiej. On też w 1889 r. odkupił szczyt góry, by został w słoweńskich rękach. Wieża cieszy się ogromnym powodzeniem – chyba wszyscy chcą sobie zrobić tutaj zdjęcie.

"Góry dla Ciebie" przy "Aljažev Stolp"

Triglavskie panoramy
Triglawskie panoramy
Triglawskie panoramy
Triglawskie panoramy

Delektujemy się widokami, najdłużej jak tylko się da. Zejście ze szczytu wcale nie jest łatwiejsze od drogi wejściowej, tym bardziej, że pomimo późnej pory sporo osób jeszcze wchodzi na górę. Znowu czekają nas mijanki i spore przystanki, ale bez problemów i niespodzianek wracamy do schroniska.

Na grani pomiędzy Małym Triglavem i Triglavem

Zachód słońca w Alpach Julijskich

Zachód słońca w Alpach Julijskich
Zachód słońca w Alpach Julijskich

Po zdobyciu szczytu i powrocie pod Triglavski dom na Kredarici, możemy tu zanocować i na drugi dzień wrócić w Dolinę Vrata ferratą pot čez Prag lub, tak jak my, zejść malowniczym szlakiem turystycznym do Doliny Krma (mieliśmy tam auto). [patrz nasza wyprawa Triglav trasa turystyczna z Kovinarskiej kočy].

Będąc pod Triglavem nie musimy oczywiście zaraz schodzić w doliny. Alpy Julijskie oferują wiele wspaniałych miejsc, gdzie możemy wyruszyć korzystając z kolejnych schronisk wysokogórskich.