Nasze piesze wędrówki w 2016

Zanim pojawi się piękna, biała zima i będzie można zaplanować jazdę na nartach, albo jakąś fajną górską wędrówkę wracamy do naszych tegorocznych wypraw – w ramach podsumowania, wspominania i jednocześnie planowania następnych eskapad. Może pomoże nam to przetrwać tych kilka trudnych miesięcy w jako takiej kondycji psychicznej, by z wiosną pełną parą ruszyć na górskie trasy.

Chcieliśmy ułożyć listę wartościująco – ale okazało się to zupełnie niemożliwe, większość naszych górskich wypraw znalazłaby się na miejscu 1.
Oto lista naszych najciekawszych wypraw w sezonie 2016.

Gorce i Magurki z wieżą widokową – zima

Magurki znajdują się od dawna na liście naszych ulubionych gorczańskich propozycji, głównie za sprawą atrakcji dodatkowych: Kurnytowej Koliby„Uroczyska pamięci” na Pańskiej Przehybce. Magurki, to także nasza „awaryjna” propozycja – na gorsze warunki terenowe, na wycieczkę z dziećmi, na brak pomysłu”, itd. Odkąd pojawiła się tutaj wieża widokowa i Magurki i Pańska Przehybka bardzo zyskały na popularności – i bardzo dobrze, często zastanawialiśmy się, dlaczego takie niezwykłe miejsca nie są wyeksponowane przez gminę.

Potok Forędówki

Gorczańska polana widziana z wieży widokowej na Magurkach

Kurnytowa Koliba

 

Dolina Pięciu Stawów Polskich – w wersji zimowo-wiosennej

„5” – jedno z najpiękniejszych i najpopularniejszych miejsc w polskich Tatrach. Latem i w tzw. „długie weekendy” dla jednych jest celem samym w sobie, dla innych przystankiem – na Szpiglas, Kozi Wierch, Krzyżne lub Zawrat. W warunkach zimowych dojście do schroniska w Pięciu Stawach to już zupełnie inna bajka – to już konkretna wyprawa. Trzeba mieć i więcej czasu i obowiązkowo raki, ale w zamian za to mamy puste szlaki i całą „5” tylko dla siebie!
Planując wyjście mieliśmy ambitne plany: Krzyżne, albo Szpiglas. Natura trochę je zweryfikowała i udało nam się podejść tylko do Pustej Dolinki, na którą do tej pory nigdy nie mieliśmy czasu. Była więc tylko biała Pusta Dolinka i przepiękne panoramy z progu podejścia do niej – wyprawa zdecydowania bardzo udana!

Powoli odmarzający Wielki Staw

Schronisko PTTK w Dolinie Pięciu Stawów Polskich

Otoczenie Pustej Dolinki

 

Beskid Sądecki i Koziarz – wiosna

Koziarz, podobnie jak Magurki został szerzej odkryty, kiedy pojawiła się na szczycie wieża widokowa, a i tak nie ma tam tłumów. A jeśli wybrać się tam wiosną to czekają nas i niesamowite widoki i takie kolory! Beskid Sądecki bardzo nam się podoba i zdecydowanie wart jest częstszych odwiedzin!

Panorama z Koziarza - Beskid Sądecki

Wieża widokowa na Koziarzu - Beskid Sądecki

Panorama z Koziarza - Beskid Sądecki

Beskid Niski – okolice Dukli – wiosna

Wiosna to chyba najlepszy, najbardziej aromatyczny okres na wędrówkę po szlakach Beskidu Niskiego. Do dzisiaj pamiętamy jeszcze piękny, kwiatowy i słodki zapach miesiącznicy trwałej i specyficzny czosnku niedźwiedziego. To także różne przyrodnicze rarytasy: storczyki rosnące tak o, tuż przy szlaku turystycznym, smardze znalezione na zwykłej leśnej ścieżce i zaskrońce pływające w strumieniu.

Na trasie naszej 3-dniowej wędrówki znalazły się: Chyrowa, Pustelnia św. Jana, Tylawa, Olchowiec, Baranie, Huta Polańska, Myscowa, Grzywacka Góra.

Cerkiew Opieki Bogurodzicy w Chyrowej

Kościółek św. Jana z Dukli i św. Huberta w Hucie Polańskiej
Czosnek niedźwiedzi

Bieszczady – lato

Bieszczady – raj dla wędrowców, ogrom propozycji szlaków krótkich i długich, widokowych i leśnych. Najpiękniejsze szlaki prowadzą oczywiście przez połoniny, które obowiązkowo trzeba zdobyć. Podczas naszego kilkudniowego pobytu, oprócz tych najpopularniejszych,WetlińskiejCaryńskiej, udało nam się jeszcze wejść na Rawkę MałąWielką i sąsiadujący z nimi Krzemieniec, gdzie znajduje się trójstyk granic. Zdobyliśmy też Smerek, HaliczTarnicę. To co nas wyjątkowo zauroczyło – to trasa do źródeł Sanuhistoria tajemniczego Grobu Hrabiny oraz nieistniejących wsi: Bukowca, Beniowej, Sianek i wielu innych w tym regionie.
Po wyjeździe został nam pewien niedosyt, nie udało nam się wejść na Bukowe Berdo, Dwernik Kamień i jeszcze kilka innych pięknych miejsc, dlatego Bieszczady są na liście naszych przyszłorocznych obowiązkowych destynacji.

Krzyż na Smereku

Widok z Rozsypańca (1280 m) na Tarnicę, Krzemień i Kopę Bukowską

Kaplica grobowa przy grobach Klary i Franciszka Stroińskich

Podstawa chrzcielnicy na ruinach cerkwi w Beniowej

Austria – Hollental i Hohe Wand – lato

Region kusił nas już od dawna – położony stosunkowo blisko, bo niedaleko Wiednia wydawał się i dostępny i stosunkowo łatwy. To ostatnie nie do końca okazało się prawdą, drogi wspinaczkowe trochę nas przerosły (historia na osobny wpis), ale zrobiliśmy szybki rekonesans regionu, “zaliczyliśmy” ściankę wspinaczkową, potem długą i wyczerpującą pieszą wycieczkę, pozachwycaliśmy się wspaniałymi widokami…
Jeśli nadarzy się okazja, chętnie wrócimy, wiemy już co, gdzie i jak.

Hohe wand
Hohe wand

Hollental

Hollental

Alpy Julijskie – lato

Z rejonem kojarzy się przede wszystkim Triglav – święta góra Słoweńców. W lecie szczyt jest mocno oblegany, ale jeśli mamy doświadczenie z polskiej części Tatr – to nie jest to ta skala oblegania. Triglav absolutnie wart jest zdobycia, zachwycił nas widokami oraz wschodem i zachodem słońca, chociaż trzeba przyznać, że podejście w upalny letni dzień na wys. 2864 m. dało nam się mocno we znaki.
Niestety, nie udało nam się zdobyć kilku innych zaplanowanych szczytów, m.in. Mangartu i zobaczyć pięknych wodospadów, licznych na terenie Triglavskiego Parku Narodowego. Natomiast przejechaliśmy emocjonującą Mangartską Drogą na najwyższą przełęcz Słowenii – Przełęcz Mangart, byliśmy też na liczącej 50 zakrętów Przełęczy Vršič i odwiedziliśmy przepiękne jezioro Bled.
Alpy Julijskie nas absolutnie zachwyciły. Wiemy już, że na pewno warto tam wrócić, mamy już nawet gotową listę obowiązkowych szczytów do zdobycia i miejsc do zobaczenia.
Trasy na Triglav: https://gorydlaciebie.pl/wyprawy/triglav-ferrata-tominskovy-pot/
https://gorydlaciebie.pl/wyprawy/triglav-trasa-turystyczna-z-kovinarskiej-kocy/

Bardzo eksponowany trawers - wbrew pozorom łatwy i bezpieczny
Schronisko „Triglavski dom na Kredarici” (2515 m), w tle Triglav

Schronisko Koca na Mangrtskem sedluJezioro Bled

Tatry – Salatyn i Pachola – jesień

Tatry Zachodnie po raz kolejny nas nie zawiodły, trasa SalatynPachola okazała się nie tylko widokowa, ale też bardzo urozmaicona terenowo. Podejście na Brestową i Salatyn jest łagodne, przypomina raczej wędrówkę po bieszczadzkich połoninach. Potem powoli zmienia się charakter trasy, czeka nas emocjonujące przejście eksponowanej grani i krótka wspinaczka na Pacholę. Praktycznie cały czas towarzyszą nam przepiękne panoramy Tatr Zachodnich i odległych Tatr Wysokich. Pachola znalazła się w czołówce najpiękniejszych widokowych tatrzańskich szczytów.
Salatyn ma jeszcze jeden atut, można wyjechać nową kolejką stacji narciarskiej Rohacze-Spalena i rozpocząć górską wędrówkę z wysokość 1501 m.

Niebieski szlak z górnej stacji kolejki na Przedni Salatyn (1815 m)

Podejscie na Salatyn (2048 m) z Przełęczy Salatyńskiej (1870 m)Wejscie granią na szczyt Pahoła (2167 m)Głęboka Dolina, Spalona Kopa (2083 m), Szczyty Salatyna (2048 i 2046 m) i Brestowa (1934 m) widziane spod szczytu Pahoła (2167 m)Widok ze szczytu Pahoła (2167 m) na Dolinę Spaloną i grań Rohaczy
Tatry – Otargańce – jesień

Otargańce „chodziły” za nami od dawna. Przede wszystkim zachwalano je jako wyjątkowo widokowe i mało uczęszczane. Udało się nam w końcu wybrać tej jesieni i i nie rozczarowaliśmy się. Faktycznie są widokowe i puste – w piękny, słoneczny dzień spotkaliśmy tylko kilka osób na całej trasie. No i nazwa – bardzo, bardzo adekwatna, szlak przebiega „otarganą”, poszarpaną granią. Otargańce były takim naszym „musem” na rok 2016. Wyjazd odwlekany przez całe lato udało się zrealizować we wrześniu i niezamierzenie trafiliśmy idealnie w porę roku – początek jesieni jest tam bardzo kolorowy – dookoła rosną całe pola brusznic i kwitnących wrzosów.

Pośrednia Magura (2050 m) widziana od strony Wyżniej Magury (20950 m)

Trochę wspinaczki granią na Wyżnią Magurę (2095 m)

Widok z grani pomiędzy Kończystym Wierchem (2002 m), a Jarząbczym Wierchem (2137 m) na Starorobociański Wierch (2175 m) i Zadnią Kopę (2162 m)Żółty szlak biegnie wzdłuż Raczkowego PotokuPieniny – Sokolica – jesień

Pieniny to absolutny przebój turystyczny, nie ma chyba turysty, który nie widział, albo nie chciałby zobaczyć słynnej pienińskiej sosenki. To oczywiście sprawia, że w sezonie miejsce jest oblegane, a trudno napawać się widokami w tłumie. Nam udało się tam pojechać późną jesienią, kiedy w górach jest spokojniej – polecamy, naprawdę było bajecznie!
Poniżej Pieniny w październikowym wydaniu.

Sokolica - Pieniny

Sokolica - Pieniny

Sokolica - Pieniny
Rok 2016 mieliśmy bardzo urozmaicony turystycznie, ale jak to zwykle bywa nie wszystkie plany udało się zrealizować. Było kilka niespodzianek, pojawiły się też miejsca, które nas totalnie zauroczyły i rozbudziły apetyt na powrót.
Takie podsumowanie roku jest doskonałym pomysłem na przypomnienie wyjazdów, przygód i nowych znajomości, ale też okazją do stworzenia planów wyprawowych na następny rok, oby był jeszcze ciekawszy od obecnego.