Czego spodziewać się po pogodzie w Tatrach w październiku i listopadzie? Przewodnik po jesiennej aurzeDruga połowa października to moment, w którym wiele osób waha się, czy jechać jeszcze w góry. Jesienne Tatry kuszą złotem modrzewi i pustymi szlakami. Jednocześnie straszą mgłą, krótkim dniem i pierwszym śniegiem. Prawda leży pośrodku i da się ją opisać całkiem konkretnie. Zbierzmy fakty, które pomogą zaplanować wyjazd bez rozczarowań.

 

 

Złota polska jesień ma swoje okno

Pierwsza połowa października często przynosi nad Karpaty stabilny wyż. Po wakacyjnych burzach przychodzą wtedy dni suche, chłodne i bardzo przejrzyste. Średnie temperatury w Zakopanem oscylują wokół 6-8°C, na Kasprowym Wierchu zbliżają się do zera. W pogodny dzień z Bukowiny widać Babią Górę, a z wyższych partii szlaków nawet Beskidy. Wielu doświadczonych turystów uważa ten czas za najlepszy na wysokogórskie trasy. Trzeba jednak pamiętać, że grań może już być przyprószona śniegiem. W drugiej połowie miesiąca pogoda staje się mniej stabilna. Słoneczne dni przeplatają się wtedy z deszczem i pierwszymi przymrozkami w dolinach.

Inwersja, czyli słońce nad mgłą

Charakterystycznym zjawiskiem tej pory roku jest inwersja temperatury. Rano w dolinach zalega zimna mgła i wydaje się, że dzień będzie ponury. Wystarczy jednak wyjść powyżej 1200-1400 m n.p.m., by znaleźć się w pełnym słońcu. Pod stopami rozciąga się morze chmur, z którego wystają pojedyncze szczyty. Ten widok nagradza wczesne wyjście na szlak. Najlepiej podziwiać go z Rusinowej Polany albo z Gęsiej Szyi. Kto czeka w hotelu do południa, aż mgła się podniesie, może go po prostu przegapić.

Listopad wymaga pokory

Listopad to statystycznie najbardziej pochmurny miesiąc w polskich górach. Słońce świeci przeciętnie niecałe dwie godziny dziennie. Poniżej 1000 metrów pada zwykle deszcz albo deszcz ze śniegiem, wyżej śnieg. Na szlakach pojawia się zmrożone błoto i lód na skałach, które utrudniają nawet łatwe trasy. Powyżej 1500 m n.p.m. panują już w praktyce warunki zimowe. Przy większych opadach śniegu w wyższych partiach może pojawić się zagrożenie lawinowe. Do tego dochodzi halny, który w tym okresie potrafi zamknąć szlaki na kilka dni.

Listopad ma jednak swoje zalety. Ruch turystyczny wyraźnie maleje, a ceny noclegów poza długim weekendem bywają niższe niż w sezonie. Krajobraz w szarościach i bieli ma też swój surowy urok, doceniany przez fotografów. Dla osób szukających w górach ciszy to bardzo dobry czas.

Krótki dzień zmienia plan wycieczki

Najczęściej lekceważonym czynnikiem jest długość dnia. Po zmianie czasu na zimowy, na przełomie października i listopada, zmrok zapada wyraźnie wcześniej. Pod koniec listopada słońce zachodzi przed szesnastą. Trasa pokonywana latem bez pośpiechu jesienią wymaga więc wyjścia o świcie. Czołówka w plecaku powinna być obowiązkowa niezależnie od długości wycieczki. Wielu jesiennych wypadków dałoby się uniknąć dzięki wcześniejszemu wyjściu i latarce. Rozsądnie jest też ustalić godzinę odwrotu. O tej porze zawraca się niezależnie od tego, jak daleko udało się dojść.

Jak przygotować się na jesienny wyjazd

[obraz_1]

Planując kilka dni w Tatrach w tym okresie, dobrze pamiętać o kilku sprawdzonych zasadach:

  • dwa scenariusze na każdy dzień, osobno na słońce i na deszcz;
  • ubiór warstwowy, z bielizną termiczną, polarem i kurtką chroniącą przed wiatrem;
  • wysokie, nieprzemakalne butyz dobrą podeszwą, a przy pierwszym lodzie raczki;
  • sprawdzenie komunikatówTOPR i Tatrzańskiego Parku Narodowego przed wyjściem;
  • zapisany numer ratunkowy+48 601 100 300 w telefonie.

Doliny jako bezpieczny wybór

Gdy pogoda jest niepewna, najlepszym kierunkiem są doliny. Kościeliska i Chochołowska są dostępne przez cały rok, a jesienią wyglądają wyjątkowo malowniczo. Droga nad Morskie Oko z Palenicy Białczańskiej, oddalonej od Bukowiny o kwadrans jazdy, również sprawdza się w listopadzie. W tygodniu poza długim weekendem 11 listopada na szlakach jest wyraźnie mniej ludzi niż w październiku. Dla wielu osób to dodatkowy argument za późnojesiennym wyjazdem. Rzetelne zestawienie temperatur, opadów i warunków na szlakach przygotowano w artykule https://www.hotelbukovina.pl/blog/pogoda-w-tatrach-w-pazdzierniku-i-listopadzie-na-co-realnie-mozna-liczyc na blogu Hotelu BUKOVINA. Przed wyjazdem warto zestawić te informacje z aktualną prognozą i komunikatem lawinowym.

Hotel Bukovina

Jesienne Tatry z dziećmi

Rodziny z dziećmi także mogą udanie spędzić czas w górach o tej porze roku. Trzeba tylko dopasować plan do możliwości najmłodszych. Dzieci zwykle dobrze znoszą chłód, ale szybko męczą się długim marszem w deszczu. Lepiej więc wybrać krótką trasę, na przykład spacer po Bukowinie z widokiem na Tatry, niż ambitną wycieczkę. Przydaje się też zapasowy komplet ubrań w samochodzie. Po powrocie najmłodsi mogą wyszaleć się na zjeżdżalni w termach albo w Klubie Malucha, przeznaczonym dla dzieci od 3 roku życia. Krótsze wyjścia i więcej przerw to przepis na jesienny wyjazd bez łez.

Popołudnie dla ciała, gdy za oknem szaro

Jesienny wyjazd w góry ma inny rytm niż letni. Rano wędrówka, po południu regeneracja. Hotel BUKOVINA dobrze wpisuje się w ten schemat. Do term schodzi się z pokoju w szlafroku, bez zakładania kurtki. Na gości czeka 12 basenów wewnętrznych i zewnętrznych, w których woda ma od 30 do 38°C bez względu na to, co dzieje się za oknem. Kąpiel w basenie zewnętrznym, gdy w powietrzu wirują pierwsze płatki śniegu, to jedno z najprzyjemniejszych jesiennych doznań na Podhalu. W strefie Wellness BUKOVINA można uzupełnić dzień rozgrzewającym masażem. Osiem rodzajów saun w strefie Góralskie Łospary pomaga z kolei pozbyć się chłodu, który po jesiennym spacerze zostaje w kościach.

Jesień nagradza elastycznych

Pogoda w październiku i listopadzie bywa kapryśna, ale nie jest nieprzewidywalna. Kto zna jej mechanizmy, potrafi wykorzystać każdy słoneczny dzień i bez frustracji przeczekać deszczowy. Kilka dni w tym okresie daje więcej spokoju niż tydzień w sierpniowym tłoku. Na szlakach panuje cisza, a w schroniskach łatwiej o wolne miejsce przy stole. Wystarczy przyjechać z otwartą głową i realistycznym planem.

Artykuł partnera