Ferie zimowe w Karkonoszach mogą być świetną alternatywą dla zatłoczonych kurortów. Nadal masz górski klimat i zimową scenerię, ale często w spokojniejszym tempie. Coraz więcej osób wybiera okolice Karpacza, aby połączyć krótkie, widokowe wyjścia z regeneracją i prawdziwym „oddechem od tłumu”.
Co ważne, Karpacz staje się dziś coraz bardziej dostępny także komunikacyjnie. Do miasta można obecnie dojechać pociągiem, co dla wielu osób planujących ferie bez samochodu jest dużym ułatwieniem. Połączenie kolejowe pozwala spokojnie dotrzeć w Karkonosze i korzystać z lokalnych tras bez stresu związanego z zimową jazdą.
Nie musisz od razu planować wejścia na Śnieżkę, żeby poczuć zimę w górach. W okolicach Karpacza łatwo zaplanować dzień tak, by był i spacer, i widoki, i czas na odpoczynek. To dobre rozwiązanie szczególnie dla rodzin z dziećmi, par albo osób, które po prostu chcą spokojnych ferii, bez „odhaczania” kolejnych kilometrów.
Dobrym pomysłem na popołudniowy wypad jest punkt widokowy przy Zamku Księcia Henryka w Sosnówce. To miejsce cenione za szybki dojazd z Karpacza i piękny widok na zbiornik Sosnówka oraz panoramę Karkonoszy ze Śnieżką w tle – szczególnie efektowną o zachodzie słońca.
Jeśli masz ochotę na odrobinę ruchu, warto wejść bezpośrednio na Zamek Księcia Henryka. Trasa jest krótka, zajmuje około 30 minut, a widoki z góry wynagradzają niewielki wysiłek. To dobry wybór nawet zimą, przy umiarkowanych warunkach.
Dobrą propozycją na spokojny spacer jest też Zamek Hojnik – a wracając do Karpacza, można zatrzymać się na wymieniony już wcześniej – zachód słońca w Sosnówce.
Drugiego dnia warto postawić na łatwiejszą trasę „na rozchodzenie”, bez presji na wynik czy zdobywanie kolejnych kilometrów. Przy gorszej pogodzie plan można bez problemu
skrócić i zostawić sobie więcej czasu na odpoczynek. Taki model ferii dobrze wpisuje się w ideę „zimy, która wycisza” – mniej bodźców i tłumów, a więcej prawdziwego resetu.
W Karkonoszach nie brakuje tras sprzyjających spokojnemu wędrowaniu. Warte polecenia są m.in. szlak z Kowar w kierunku Skalnego Stołu lub trasa z Przełęczy Okraj w stronę Śnieżki – szczególnie jej bardziej oddalone, mniej uczęszczane fragmenty. To rejony, gdzie łatwiej o ciszę i kontakt z krajobrazem, nawet w sezonie ferii.
Dobrym pomysłem jest również przejście na stronę czeską, gdzie ruch turystyczny bywa wyraźnie mniejszy, a tempo wędrówki bardziej naturalne. Osoby, które nie przepadają za tłumami, powinny natomiast unikać okolic wyciągu na Kopę oraz zatłoczonego odcinka od Świątyni Wang do schroniska Dom Śląski – szczególnie w godzinach największego ruchu.
Ciekawym punktem jest również widok z Kruczych Skał – widok obejmuje część Karpacza a w tle nad przepięknie wyglądającymi świerkami – Śnieżka! Pod samo wejście na ten punkt można dojechać autem – Opisujemy ten punkt jak i wiele innych miejsc na naszym blogu – wejście na punkt widokowy jest ulicy Matejki.
Gdy zapadnie noc, ciekawą propozycją jest krótki wyjazd do Jeżowa Sudeckiego na Górę Szybowcową. Na sam szczyt można wjechać samochodem, bez długiego podejścia, a widok na rozświetlone miasto i okolicę robi szczególne wrażenie właśnie po zmroku. To spokojna, nienachalna atrakcja, idealna na zakończenie dnia.
Na zimowe spacery w Karkonoszach warto mieć: czołówkę (zmrok zapada szybko), zapasową warstwę docieplającą, czapkę i rękawiczki, termos oraz raczki –
często decydują o komforcie, ale i bezpieczeństwie szczególnie na ubitym i zmrożonym śniegu. Raczki można wypożyczyć w wielu wypożyczalniach sprżetu zimowego w Karpaczu jak i w sieci Decathlon. Dobrze też planować trasy z wariantem krótszym, na wypadek silniejszego wiatru lub oblodzenia.
Przy feriach zimowych kluczowe jest to, aby po powrocie z trasy mieć gdzie „odtajać” i spokojnie się wyspać. Wtedy nawet krótkie wyjścia dają dużą satysfakcję. Jeśli szukasz bazy wypadowej w mieście, jako punktu startowego na Karkonosze, sprawdź: nocleg Karpacz.
Jeśli chcesz zobaczyć krótkie relacje, zdjęcia z okolicy i inspiracje na kolejne mikro-wycieczki, możesz nas znaleźć na Facebooku. To właśnie tam regularnie dzielimy się ciekawostkami z regionu oraz miejscami, które są dobrze znane lokalnym mieszkańcom, a często pomijane w popularnych przewodnikach.
Artykuł partnera