2650 km przez Alpy, 8 krajów, 94 dni na trasie wędrówki, większość noclegów pod namiotem – tak właśnie wyglądała przygoda Doroty Szparagi, która przeszła Via Alpina Red Trail.
Podróżniczka jest 7 osobą i trzecią kobietą, która pokonała ten szlak w całości za jednym razem.
Na spotkanie podróżnicze zaprasza Klubokawiarnia Żółty Młynek – 1 lutego (wtorek) 2022 r. o godz. 19.00
PODRÓŻNICZY ŻÓŁTY MŁYNEK
Dorota Szparaga – „Via Alpina Red Trail – 2650 km solo przez Alpy”.
Wstęp na prezentację podróżniczą za jedyne 10 zł/os. Płatność na miejscu w bufecie Klubokawiarni Żółty Młynek (prosimy mieć ze sobą odliczoną kwotę w gotówce – dziękujemy!)
Klubokawiarnia Żółty Młynek, Rybnik ul. Św. Jana 2, tel. 513064196
Via Alpina to sieć pięciu szlaków różnych kolorów o łącznej długości 5000 km. Szlak czerwony Via Alpina o długości 2650 km prowadzi przez 8 krajów: Włochy, Słowenia, Austria, Szwajcaria, Niemcy, Francja, Lichtenstein, Monako. Zaczyna swój bieg w Trieście a kończy w eksluzywnym Monako. Z moich ustaleń wynika, że jestem 7 osobą która pokonała ten szlak w całości za jednym razem i trzecią kobietą. Na szlaku spędziłam 94 dni (poprzedni znany kobiecy czas 120 dni). Na wyprawę ruszyłam samodzielnie a większość noclegów spędziłam pod namiotem.
Gdy postawiłam pierwsze kroki na szlaku uświadomiłam sobie na co się porywałam. Przez pierwszy miesiąc powtarzałam sobie „jesteś szalona, trzeba było najpierw przejść 1000 km w Alpach”. Jednak po miesiącu uświadomiłam sobie, że to był doskonały pomysł:) Warto było zaryzykować i wyjść ze strefy komfortu. Zrealizowałam swoje marzenie, przeżyłam przygodę życia i wróciłam silniejsza. Na szlaku było mnóstwo wyzwań: kiepska pogoda w lipcu, osiem krajów, szlak znany tylko z przewodnika, noclegi pod namiotem, niewystarczająca ilość jedzenia. W zamian góry odpłaciły mi się niesamowitymi widokami, nowymi znajomościami, pięknymi wschodami i zachodami słońca.
Na spotkaniu opowiem Wam:
– jak przygotować taką wyprawę
– charakterystyce szlaku w poszczególnych krajach (noclegi, w którym języku można się porozumieć, dostępność jedzenia, charakter trasy)
– które zakątki Alp wywarły na mnie największe wrażenie
– samodzielnej wędrówce
– aniołach, które ratowały mnie w trakcie różnych opresji na szlaku
– noclegu w luksusowym hotelu w kompleksie spa
– schronieniu zaoferowanym przez Albańczyków we Francji
– dachu na głową w szwajcarskiej restauracji
– jak radziłam sobie z zimnem pod namiotem
– czy samodzielne przejście jest trudne (zalety i wady)
– napadzie przez barany
– jak kozy chciały zabrać mi lunch
– jak szybko ucieka się przed bykiem
Dorota Szparaga – jestem pasjonatką górskich szlaków długodystansowych i autorką bloga Szparaga we własnym sosie. Na blogu dzielę się przeżyciami ze swoich wypraw oraz praktycznymi radami. Mam za sobą kilka szlaków średnio i długodystansowych w polskich górach, Pirenejach oraz Alpach. W roku 2016 po raz pierwszy samodzielnie przeszłam szlak GR11 w Pirenejach (850 km w 27 dni). W zeszłym roku (w okresie pandemii) przeszłam z namiotem Główny Szlak Beskidzki. W jedną stronę było za krótko więc zawróciłam i w sumie pokonałam 1000 km. Największą satysfakcję przyniosło mi przejście w roku 2021 szlaku Via Alpina Red Trail. Samodzielne pokonanie 2650 km po Alpach z przewyższeniami 145.000 m w górę i 145.000 w dół, z namiotem było ogromnym wyzwaniem, ale też dostarczyło mnóstwo niesamowitych przeżyć. To była przygoda życia.
Organizacja spotkań podróżniczych w ŻM – Krzysztof Łapka tel. 513064196, goryipodroze@wp.pl.