Galdhøpiggen (2469 m) to najwyższy szczyt Norwegii, Gór Skandynawskich oraz całego Półwyspu Skandynawskiego; należy do Korony Europy. Ze szczytu rozciąga się imponująca panorama – przy dobrej pogodzie można obserwować do 30 tys. km² – ok. 10% powierzchni Norwegii!
Autor: Przemysław Borys
Kraj: Norwegia
Rejon: Jotunheimen
Punkt wyjścia: (powrotu): Spiterstulen turisthytte, schronisko Spiterstulentacja
Długość trasy: ok. 12,1 km (tam i z powrotem)
Różnica wzniesień: 1455 m (wg mapy na https://www.alltrails.com)
Czas przejścia (sam przemarsz): ok. 7 h (tam i z powrotem). Rzeczywisty czas przejścia: ok 7 h w obie strony (wg mapy.com Spiterstulen→ Galdhøpiggen 4:18 podejście, 2:59 zejście).
Rzeczywisty czas przejścia: ok 7 h w obie strony (wg mapy.com Spiterstulen→ Galdhøpiggen 4:18 podejście, 2:59 zejście).


Tego dnia mieliśmy najbardziej zabójcze wstawanie – wyjazd o 5:00, aby około 7:00 dotrzeć pod Galdhopiggen. Tylko tak mieliśmy szansę wejść na ten „Dach Norwegii” (2469 m), a następnie jeszcze podjechać na Kannesteinen – fotogeniczną skałkę nad morzem.
Na początku szlak wiedzie w postaci ścieżki, a za rzeką widać schronisko Spiterstulen. Niestety, dość szybko kończy się ścieżka, a pojawia się rumowisko skalne, po którym idzie się już do końca. Ogólnie 6 km podejścia i 1385 m przewyższenia, czyli non stop średnio 23% nachylenie. Daje popalić. Ze schroniska są też możliwe drogi wspinaczkowe, oczywiście z zaleceniem skorzystania z usług przewodnika.
Mniej więcej po dotarciu do grzbietu, za którym znika rzeka, pojawia się pierwsze pole śnieżne – śliskie. Dalej chwila wypłaszczenia, tu operuje słońce i nie ma śniegu.
Dochodzimy do południowej granicy kotła lodowca Styggebreen (po norwesku to znaczy „brzydki lodowiec”).
„Fałszywy wierzchołek” (Keilhaus Topp, 2355 m n.p.m.) przy obejściu lodowca – z niego trzeba zejść i iść na następny. Ku naszemu zdziwieniu na tej wysokości można spotkać zwierzątka.
Schodzimy z fałszywego wierzchołka. A przez lodowiec wędruje wycieczka ze schroniska Juvasshytta. Idą tak gęsiego bo zasady poruszania po lodowcu wymuszają wiązanie liną (jak ktoś wpada w szczelinę, inni się przewracają i wyhamowują). Wycieczki organizowane są w miesiącach letnich (od czerwca do połowy września), pierwsze ruszają o 10:00 rano, wcześniej warto zarezerwować miejsce.
Zbliżenie nawisu i widok na Spiterhoe (2033 m).
Po lewej zbliżenie Spiterhoe. Na zdjęciu po prawej już widać szczyt! Na wierzchołku znajduje się mała kafejka. Knut Voles hytte.
Po zażyciu żelu energetycznego docieramy na miejsce. Norweskie 2469 m padło. Panorama gór za schroniskiem.
Na szczycie tarcza z oznaczonymi kierunkami szczytów panoramy. Za pomocą lunetki można wycelować w obiekt, którego nazwę chcemy poznać. Droga powrotna taka jak podejście. Co ciekawe, do schroniska Spiterstulen droga dla samochodów jest ekstra płatna – i to poza automatycznymi systemami płatności, trzeba uważać.