Candy Cane Mountains to niezwykle atrakcyjne pasmo górskie w części Wielkiego Kaukazu w Azerbejdżanie. Tworzą je ciekawe formacje geologiczne, w których wyróżniają się kolorowe wstęgi w kontrastujących barwach – czerwonych, różowych i kredowych. Góry te są łatwo dostępne i chętnie odwiedzane, popularne szczególnie wśród amatorów spektakularnych widoków.
Autorem tej „cukierkowej” nazwy jest Mark Elliott – brytyjski pisarz podróżniczy, autor popularnego przewodnika „Azerbejdżan”.

Autor fotorelacji: Przemysław Borys

O górach tych dowiedziałem się zupełnie przypadkowo kiedy ktoś gdzieś w internecie wspomniał o podobnych formacjach w Gruzji w okolicy klasztoru David Garedża. Tam niestety nie udało się nam dojechać z powodu ograniczeń czasowych (za długo staliśmy na ormiańskiej granicy), ale to co zobaczyliśmy w Azerbejdżanie w zupełności nam zrekompensowało apetyt. Wypad w Góry Cukierkowe z okolic Baku to wycieczka do zrobienia w jeden dzień, około 1 godziny dojazdu, a na miejscu – ile zapragniemy, ale nie trzeba odchodzić daleko od drogi i parkingu – my skorzystaliśmy z parkingu przy muzeum Mikayıl Müşfiq – Xatirə müzeyi.

Tuż obok parkingu jest tabliczka informująca o szlaku na Bəybeyim Dağı (935 m), ale jeśli chcemy tylko pooglądać kolorowe formacje skalne, nie musimy iść tak daleko. Tym bardziej, że znaki ostrzegają przed skorpionami i wężami w porze letniej.

Candy Cane Mountains

Skały na podejściu szlakiem do Bəybeyim Dağı. Szybko stąd zeszliśmy, bo szlak prowadził bardzo niewyraźnie

Niesamowicie kolorowe góry zbudowane ze skał osadowych / gliny, które w zależności od oddziaływania z wodami wybarwiły się na różne kolory. Powoli przemieszczamy się w kierunku zachodnim do ciekawie wyglądających formacji, gdzie zrobiliśmy fajną pętelkę, którą oznaczyliśmy jako „polish loop” w Openstreet Map.

Candy Cane Mountains

Przejście ze szlaku na „polish loop”

Candy Cane Mountains

Zeszliśmy prawie do poziomu drogi, w pewnym momencie za naszymi plecami otworzył się widok na ładne zapadlisko

Candy Cane Mountains

Po zejściu z masywu na dół przed nami pojawiła się kolorowa góra, wzdłuż zbocza której ukośnie pięła się ścieżka. Postanowiliśmy sprawdzić jak daleko się nam uda tą ścieżką zajść i był to strzał w dziesiątkę.

Candy Cane Mountains

Pierwszy punkt widokowy na siodełku z lewej strony widocznej kopuły

Candy Cane Mountains

Widok na zbocze góry ze ścieżką (w głębi po prawej)

Po dotarciu do siodełka po lewej stronie kopuły widocznej na fotografii powyżej, otwarła się droga wyżej i możliwość wykonania pętli w lewą stronę. Tak też zrobiliśmy.

Z góry otwierał się szerszy widok, m.in. na siodełko z którego wyruszyliśmy i na kolorową okolicę.

Na szczytowym wypłaszczeniu trochę się jeszcze pokręciliśmy i powoli zaczęliśmy wracać. Upał był spory i wszyscy już myśleli o ochłodzie w Morzu Kaspijskim – planowaliśmy udać się na plażę w Sumgaicie.

Candy Cane MountainsCandy Cane Mountains