Trasa biegnąca główną granią Tatr od Kasprowego Wierchu, aż po szczyt Ciemniaka jest bardzo widokowa. Ścieżka prowadzi wzdłuż granicy polsko-słowackiej najpierw grzbietem Goryczkowej Czuby, a dalej przez wszystkie szczyty Czerwonych Wierchów. Ze szlaku szczególnie ciekawie prezentuje się Świnica, Giewont, święta góra Słowaków – Krywań i otoczenie Doliny Pyszniańskiej z najwyższym szczytem Tatr Zachodnich – Bystrą. Mijamy łagodne kopulaste szczyty Kopy Kondrackiej i Małołączniaka, a później przechodzimy obok przepaści opadających z Krzesanicy i Ciemniaka w kierunku Doliny Miętusiej.
Czerwone Wierchy są piękne o każdej porze roku, ale najbardziej efektownie wyglądają późnym latem i jesienią, kiedy porastająca ich zbocza sit skucina przebarwia się na rudo i czerwono. Stosunkowo niewielkie przewyższenie oraz brak trudności technicznych powoduje, że trasa jest bardzo popularna, ale należy pamiętać, że przy ograniczonej widoczności bardzo łatwo jest zgubić szlak, co jest to przyczyną wielu wypadków.
Dodatkową atrakcją jest sam wyjazd kolejką linową na Kasprowy Wierch.
Ciekawostka: Nazwa Czerwonych Wierchów pochodzi od rośliny o nazwie sit skucina, która od późnego lata przebarwia się nadając całym zboczom kolor czerwonobrązowy. Oprócz niej występuje tu licznie boimka dwurzędowa, kosmatka brunatna i inne. Pamiętajmy, by podczas wędrówek nie niszczyć kolejnych warstw skąpej roślinności.
Trasa: Stacja kolejki na Kasprowy Wierch – Kasprowy Wierch – Przeł. pod Kopą Kondracką – Kopa Kondracka – Małołączniak – Krzesanica – Ciemniak – Chuda Przełączka – Polana Zahradziska – Dolina Kościeliska – Kiry
Rejon: Tatry Zachodnie
Punkt wyjścia: Kasprowy Wierch
Punkt powrotu: Kiry – wejście do Doliny Kościeliskiej
Suma wzniesień: ok. 550 m
Długość trasy: ok. 12,7 km
Czas wyprawy (sam przemarsz bez odpoczynków): ok. 6:25 h
Trudności: przy dobrych warunkach pogodowych trasa nie ma trudności. Przy ograniczonej widoczności bardzo łatwo jest zgubić szlak, co jest to przyczyną wielu wypadków. Zimą zdarzają się tu lawiny.
Zobacz dodatkowe informacje:
Mapa online: Tatry Polskie
Górna stacja kolejki (1959 m) – szlak zielony – 0,0 km 0:00 h
Na szczyt Kasprowego Wierchu możemy dostać się z Kuźnic kolejką linową lub wejść zielonym szlakiem turystycznym (980 m przewyższenia; 3:00 h marszu).
Rozkład jazdy i cennik kolejki znajdziemy na stronie: http://www.pkl.pl/kasprowy-wierch/kasprowy.html
Jeżeli wybraliśmy wjazd kolejką, to zaraz za wyjściem z budynku górnej stacji kolei na Kasprowym Wierchu, skręcamy w prawo do góry i po kamiennych schodach podchodzimy do budynku obserwatorium meteorologicznego i dalej na sam szczyt (1987 m).
Ciekawostka: Pod szczytem znajduje się wybudowany w latach 1936-1937 najwyżej położony w Polsce budynek. Mieści się tu Wysokogórskie Obserwatorium Meteorologiczne IMGW-PIB na Kasprowym Wierchu, gdzie prowadzone są bieżące pomiary synoptyczne, klimatyczne i inne.
Na samym wierzchołku stoi niewielka stalowa konstrukcja z dzwonem, który dawniej był używany do sygnalizacji przy słabej widoczności.

Wysokogórskie Obserwatorium Meteorologiczne IMGW-PIB na Kasprowym Wierchu (1987 m) – jest to najwyżej położony budynek w Polsce
Ze szczytu Kasprowego Wierchu mamy świetny widok na otoczenie Doliny Gąsienicowej z górującym szczytem Świnicy (2301 m), Dolinę Cichą i Liptowskie Kopy, a nad nimi majestatyczny wierzchołek Krywania (2494 m). W kierunku zachodnim widać ciąg szczytów głównej grani Tatr – od Czerwonych Wierchów przez Bystrą (2248 m), aż po Pachoł (2167), a bliżej nas, po prawej, Giewont (1895 m) i Dolinę Goryczkową.
Spod dzwonu stojącego na samym szczycie ruszamy w kierunku zachodnim ścieżką czerwonego szlaku, który przez większość trasy biegnie granicą polsko-słowacką. Z lewej, od strony Suchej Przełęczy, dołącza ścieżka okrążająca wierzchołek Kasprowego Wierchu. Droga prowadzi cały czas granią, obniża się najpierw do Goryczkowej Przełęczy nad Zakosy (1816 m), a potem od południa trawersuje zbocza Pośredniego Wierchu Goryczkowego (1874 m) i wyprowadza nas na Goryczkową Przełęcz Świńską (1801 m). Posuwając się granią cały czas po lewej mamy piękne widoki na Cichą Dolinę i Liptowskie Kopy po jej drugiej stronie. Ścieżka ponownie południową stroną omija szczyt Goryczkowej Czuby (1913 m) i dalej przez Suchy Wierch Kondracki (1890 m) schodzi północną stroną grani na Przełęcz pod Kopą Kondracką.
Od tego miejsca ścieżka przypomina bardziej szeroki wydeptany trakt, którym będziemy się poruszać przez całą grań Czerwonych Wierchów.
Jest to jedna z najbardziej uczęszczanych tras w Tatrach Zachodnich. Przy dobrych warunkach pogodowych nie napotkamy tu żadnych trudności, ale przy ograniczonej widoczności (mgły, chmury) można tu zupełnie stracić orientację. Istnieje wówczas bardzo realne niebezpieczeństwo zabłądzenia, szczególnie na wzniesieniach, gdzie bez wyraźnej ścieżki stok opada we wszystkich kierunkach identycznie. Nie mając kompasu jedynymi punktami orientacyjnymi mogą być tyczki oznaczenia szlaków lub słupki graniczne. Patrząc na obłe i łagodne stoki wydaje się to mało prawdopodobne, ale w tym rejonie zabłądzenie jest jednym z najczęstszych przyczyn wypadków, niestety również śmiertelnych, ponieważ łagodne u góry zbocza często podcięte są niżej pionowymi przepaściami.
Ważne! W przypadku zabłądzenia, dobrze jest pamiętać numer ostatnio mijanego słupka granicznego (wszystkie są ponumerowane) i w razie potrzeby podać go ratownikom w celu dokładnej identyfikacji naszego położenia.
Z przełęczy, stromym podejściem, w 20 minut zdobywamy szczyt Kopy Kondrackiej.
Nazwa Kopy Kondrackiej idealnie charakteryzuje kształt szczytu. Dodatkowo jest on z trzech stron otoczony ścieżkami „na skróty”, wydeptanymi przez turystów omijających szczyt. Najniższa z masywu Czerwonych Wierchów, Kopa Kondracka, zapewnia wspaniałe widoki, szczególnie na Dolinę Cichą i opadające do niej skalne zerwy południowych zboczy Krzesanicy (2122 m) oraz na grań Giewontu widzianą „od tyłu” w stosunku do popularnego widoku od strony Zakopanego. Z góry widać sieć ścieżek (szlaków), na Kondrackiej Przełęczy.
Dalej obniżamy się na Małołącką Przełęcz (1924 m) i ponownie stromo podchodzimy na szczyt Małołączniaka.
Kopuła szczytowa podobna do Kopy Kondrackiej jest od niej wyższa i całkowicie otwarta, co powoduje, że nawet lekki wiatr może być dokuczliwy. Małołączniak jest świetnym punktem widokowym. Panorama jest bardzo rozległa, od praktycznie całych Tatr Zachodnich po Lodowy Szczyt (2627 m) i Gerlach (2655 m) w Tatrach Wysokich, a nawet fragment Tatr Bielskich z Hawraniem (2152 m). Szczególnie ciekawie prezentuje się stąd sylwetka Krywania (płd.-wsch.) i Giewontu (płn.-wsch.).
Ze szczytu Małołączniaka ruszamy na zachód schodząc do poziomu 2037 m Litworowej Przełęczy. Północne (prawe) zbocza grani są tu bardziej strome i urywają się pionowymi ścianami spadającymi do Dolinki Litworowej. Z przełęczy podchodzimy na szczyt Krzesanicy.
Krzesanica jest najwyższa wśród Czerwonych Wierchów i różni się nieco od poprzednich wzniesień. Szczyt jest prawie całkiem płaski i kamienisty. Od północnej strony jest podcięty pionowymi zerwami o wysokości prawie 200 m, które opadają do Dolinki Mułowej.
Nazwa szczytu, jak nie trudno się domyślić, wywodzi się od „skrzesanej”, czyli ściętej północnej ściany. Odcinek od Litworowej Przełęczy aż do Ciemniaka przy słabej widoczności lub oblodzenia jest bardzo niebezpieczny. Pierwszy udokumentowany wypadek miał miejsce 8 lipca 1912 roku. W okolicach Krzesanicy zaginęła 21 letnia turystka, która odłączyła się od grupy. Poszukiwania trwały prawie miesiąc i zakończyły się odnalezieniem jej ciała w, jednym ze żlebów. Niestety, podobne wypadki powtarzają się.
Szczyt Krzesanicy to kolejny dobry punkt widokowy, tym razem głównie w kierunku zachodnim. Widać stąd prawie wszystkie szczyty Tatr Zachodnich od Ciemniaka (2096 m) aż po Salatyn (2048 m).
Znowu schodzimy, tym razem na wysokość 2067 m na Mułową Przełęcz, spod której na południe opadają do Mułowej Dolinki pionowe urwiska. Ścieżka miejscami biegnie blisko krawędzi przepaści, więc należy zachować ostrożność (wszędzie można bezpiecznie przejść lewą stroną, południowym łagodnym zboczem).
Przed nami ostatnie podejście i jesteśmy na Ciemniaku.
Ciemniak jest ostatnim szczytem Czerwonych Wierchów. Głowna grań Tatr i równocześnie granica polsko-słowacka skręcają tu pod kątem prostym na południe i przez Stoły (1956 m) opadają na Tomanową Przełęcz (1686 m). Do wcześniej oglądanych widoków dołącza teraz panorama Doliny Pyszniańskiej i Tomanowej.
Nazwa wywodzi się prawdopodobnie od dawnej nazwy Dolinki Mułowej (Dolinka Ciemna). W rejonie Ciemniaka znajduje się wiele jaskiń, w tym Jaskinia Lodowa w Ciemniaku, jedna z większych jaskiń lodowych w Polsce (nie jest dostępna dla ruchu turystycznego).
Ze szczytu schodzimy stromo opadającą granią Twardego Upłazu na Chudą Przełączkę (1851 m).
Na przełączce, z lewej strony, dołącza zielony szlak z Tomanowej Doliny, którym można zejść do Schroniska na Hali Ornak (od 1 grudnia do 15 maja szlak jest zamknięty). Nasza ścieżka omija Chudą Turnię (1858 m) i obniża się równomiernie, najpierw przez kosówki i dalej przez las górnoreglowy. Podczas zejścia można po wschodniej stronie grani oglądać z góry odsłaniające się wnętrze dolinek Mułowej i Litworowej oraz ściany Krzesanicy, a poniżej Wielką Świstówkę w Dolinie Miętusiej.
Na zachód widzimy otoczenie Doliny Kościeliskiej z charakterystycznym Murem Raptawickim oraz Wąwóz Kraków ze skalnym grzebieniem Wysokiej Turni nad przełęczą Wysokie Siodło. Pod nami (dosłownie) znajdują się kolejne systemy jaskiń (m.in. Jaskinia Miętusia).
Ścieżka przecina Polanę Upłaz (ślady pasterstwa) i przez las zbiega na dno Doliny Miętusiej, gdzie na skraju Polany Zahradziska przekracza potok i łączy się z czarnym szlakiem z Przysłopu Miętusiego. Po paru minutach marszu wchodzimy do Doliny Kościeliskiej.
Szeroką drogą idziemy w dół Doliny Kościeliskiej. Przechodzimy przez polanę Wyżnią Kirę Miętusią i Niżnią Kościeliską Bramę (Brama Kantaka).
Wycieczkę kończymy w Kirach, gdzie znajdują się parkingi, restauracje i przystanek busów dojeżdżających do centrum Zakopanego.