Wieża widokowa na Magurkach

Po górach chodzimy od zawsze, przemierzamy je rodzinnie, samotnie, z przyjaciółmi. Zachwycają nas wszystkie, i te niskie z łagodnymi trasami spacerowymi i te wysokie wymagające ambitnej wspinaczki. Gorce jednak kochamy miłością bezwarunkową. Tamtejsze szlaki przechodziliśmy wielokrotnie o każdej porze roku, biwakowaliśmy na polanach, odkrywaliśmy uroczyska, nocą oglądaliśmy gwiazdy, Gorce to zawsze była dla nas magia.
Nasz nowy sezon turystyczny 2016 r. rozpoczęliśmy, a jakże, od Gorców właśnie. 2 stycznia, w mroźny, ale słoneczny dzień zaplanowaliśmy wycieczkę na Magurki. Miejsce to należy do „stałego programu” naszych rodzinnych wypraw. Jest też, naszym zdaniem, jedną z ciekawszych gorczańskich propozycji – przejście koło Kurnytowej Koliby, spacer wzdłuż pięknych gorczańskich polan z nielicznymi już szałasami pasterskimi, wizyta na Pańskiej Przehybce w „Uroczysku pamięci”. Ale głównym pretekstem tej wycieczki było odwiedzenie wieży widokowej na Magurkach, jednej z czterech wież wybudowanych w ramach projektu gminy Ochotnica Dolna „Enklawa Aktywnego Wypoczynku”. Projekt ten wzbudzał latem ubiegłego roku wiele emocji, głównie wśród turystów odwiedzających spokojne i dzikie dotychczas gorczańskie szlaki.
W sieci toczyła się gorąca dyskusja, publikowane opinie i posty były najczęściej krytyczne. Zdjęcia ukazywały koparki oraz pokiereszowane szlaki. Na szerokich drogach, które wg projektu mają być trasami rowerowymi, widać było przede wszystkim samochody terenowe i crossy. Nad zielonymi dotychczas szlakami unosił się kurz i pył budowlany.
Ponieważ jesteśmy gorącymi zwolennikami popularyzacji Gorców, siłą rzeczy nas też nie ominął temat realizowanej w Gorcach inwestycji – byliśmy i jesteśmy pytani o naszą opinię na temat „Enklawy”. I dlatego ta „prawie” noworoczna wyprawa miała nam trochę chociaż pomóc odpowiedzieć na to pytanie.
Ale po kolei.
Naszą wycieczkę rozpoczynamy w Osiedlu Forendówki. Możemy dojechać samochodem do końca drogi asfaltowej i zaparkować na poboczu. Żeby dojść do Kurnytowej Koliby należy przy drewnianej rzeźbie „górala” (nowość na trasie) skręcić w prawo, we wspinającą się pod górę wąską ścieżkę.

Za góralem w prawoSpokojnym spacerkiem dochodzimy w kilkanaście minut na miejsce. Kurnytowa Koliba jest najstarszym zachowanym, niesakralnym zabytkiem w Gorcach. Na drzwiach znajduje się wyryta data 1839 r. Jest to dawny „letni” budynek mieszkalny rodziny Kurnytów i Czepieli. Zarówno Koliba, jak i cała Kurnytowa Polana to miejsce bardzo związane z historią II wojny światowej. W nieistniejących już dzisiaj budynkach stacjonowali partyzanci, m.in. legendarny Józef Kuraś ps. „Ogień”. Tutaj też ukrywano ocalałych z katastrofy Liberatora, 9 członków załogi.
Kurnytowa Koliba znajduje się na terenie prywatnym, budynek jest aktualnie w trakcie generalnego remontu.

Kurnytowa Koliba
Wzdłuż biegnącej poniżej drogi ustawione są nowe drewniane słupki oraz nieuzupełnione jeszcze tablice informacyjne, jak doczytaliśmy na stronie gminy Ochotnica Dolna jest to planowany pilotażowy „Szlak kultury wołoskiej”.

Droga na MagurkiPodążając w górę ich śladem zauważamy wkrótce górującą nad lasem wieżę widokową. Projekt budowli nawiązuje do stylistyki drewnianych kościołów gotyckich tego regionu. Wieża jest odeskowana, co doskonale chroni od wiatru, stopnie są pełne, zamknięte, z pewnością jest bezpieczna nawet dla małych dzieci. Na najwyższym poziomie zamontowano 4 tablice z opisanymi panoramami oraz kamerkę internetową, z której obraz możemy podglądnąć na stronach gminy.

Wieża widokowa na Magurkach

Ze szczytu rozciągają się nieprawdopodobne panoramy. Przy dobrej pogodzie widoczne są nie tylko gorczańskie szczyty, ale też Beskid Sądecki i Wyspowy oraz całe Tatry i nawet Wielka Fatra.

Gorce - widok z wieży widokowej na Magurkach

Gorczańska polana widziana z wieży widokowej na Magurkach

W Gorcach wybudowano w 2015 r. 3 wieże widokowe: na Magurkach, Lubaniu i Gorcu. Czwarta wieża powstała po drugiej stronie Dunajca, na Koźlarzu (Beskid Sądecki).

Będąc na Magurkach warto odwiedzić „Uroczysko pamięci” na Pańskiej Przehybce – miejsce katastrofy amerykańskiego bombowca B-24 J „Liberator” o nazwie własnej „California Rocket”. Samolot rozbił się 18 grudnia 1944 r. Z 10-osobowej załogi uratowało się 9 lotników, zginął pierwszy pilot Liberatora William J. Beimbrink. W 50-rocznicę wypadku utworzono zespół krajobrazowy – odtworzono fragment kadłuba samolotu oraz zarys skrzydła, „Uroczysko pamięci” to prawdziwa gratka nie tylko dla interesujących się tematyką lotnictwa i historią II wojny światowej, to także wspaniałe miejsce edukacji dla dzieci i młodzieży.

Miejsce katastrofy Liberatora B-24 J „California Rocket”.
Wracamy na Pańską Przehybkę i stąd leśną drogą schodzimy bezpośrednio do doliny, gdzie zostawiliśmy nasz samochód. Spokojnym spacerkiem dochodzimy do Potoku Forędówki, który o tej porze roku wygląda niezwykle atrakcyjnie – mróz wyrzeźbił tutaj przepiękne kaskady lodu.

Potok Forędówki
Są też niespodzianki na trasie, np. lodowa ścieżka w środku lasu.

Oblodzony szlak w Gorcach
Pomimo 14-stopniowego mrozu Gorce prezentowały się ciągle w jesiennej szacie, ale już z akcentami zimowymi: zamarznięty potok, kępy traw pokryte kryształami lodu.
Potok Forędówki

 

"Lodowe rośliny" w Gorcach

Jakie są nasze odczucia po wizycie na Magurkach? W ciągu tej krótkiej wycieczki spotkaliśmy na trasie 2 duże grupy osób, to niezwykłe, tym bardziej, że dotychczasowe nasze wypady w ten rejon Gorców były zazwyczaj samotnym przemierzaniem szlaków. Często podczas naszych wędrówek zastanawialiśmy się, dlaczego w tym rejonie jest tak mało turystów – takie piękno i (oprócz tras na Turbacz) puste szlaki! Teraz okazuje się, że wieże widokowe są sporą atrakcją i magnesem dla odwiedzających. Trudno więc nie zgodzić się z autorami „Enklawy” – nawet jeżeli początkowo zaskoczyła nas „forma” tych inwestycji, np. budowa wieży widokowej na Lubaniu, który przecież oferował jedną z piękniejszych panoram Tatr i Podhala. Wieża widokowa jest świetnym celem wędrówki, szczególnie dla odwiedzających rodzin z dziećmi. Nie tylko motywuje do zdobycia konkretnego szczytu, ale przede wszystkim umożliwia „niezwyczajne” poznawanie gór – oglądanie bajecznych panoram osiągalnych tylko z takiej wysokości czy też pięknych wschodów i zachodów słońca.
„Enklawa” budzi, i pewnie jeszcze długo będzie budzić emocje. Każdy kto zna Gorce ma inne zdanie na temat formy i zasięgu ich udostępniania i upowszechniania. Na szczęście Gorce nie są też zupełnie „bezbronne”. Na przeważającym obszarze znajdują się przecież pod opieką GPN. Poza tym, ci, którzy dłużej chodzą po górach, wiedzą że mądrze przygotowane i przeprowadzone zmiany nie zaszkodzą naturze. Przyroda poradzi sobie z nimi, zatuszuje i zazieleni przekopane szlaki. Gorczańska przyroda naprawdę potrafi szybko zmienić krajobraz – to widać na przykładzie polany Średniak, która niewypasana już prawie nie istnieje.
Gorczański Park Narodowy, PTTK oraz organizacje ochrony przyrody na bieżąco przyglądają się tym inwestycjom i zgłaszają korekty do realizowanego projektu, tak aby ograniczyć szkody i równocześnie proponować nowe, ciekawe szlaki, które zadowolą i tych dopiero odkrywających rejon i już bardziej zaawansowanych turystów. Bardzo ważne jest, aby Gmina uregulowała kwestię quadów i crossów, dojeżdżających do „swoich” działek oraz, żeby oprócz budowy wież widokowych i szlaków przygotowała program promocji tych miejsc oraz innych ciągle niewyeksponowanych perełek gorczańskich. Mamy nadzieję, że te wszystkie działania, to całe zamieszanie sprawi, że więcej ludzi usłyszy o Gorcach, więcej poczyta i więcej je odwiedzi, bo Gorce naprawdę są tego warte.

O Kurnytowej Kolibie i „Uroczysku pamięci” na Pańskiej Przehybce pisaliśmy już wcześniej na blogu: https://gorydlaciebie.pl/gorce-z-dziecmi/. Przejście tą trasą proponowaliśmy też w wyprawie: https://gorydlaciebie.pl/wyprawy/kurnytowa-koliba/, obecnie opis ten stracił częściowo na aktualności.