Pasmem Jaworzyny z Hali Łabowskiej na Makowicę

Wycieczka, w czasie której przemierzymy wschodnią część Pasma Jaworzyny Krynickiej. Wyruszamy z Łomnicy Zdrój na Halę Łabowską i granią przejdziemy aż na Makowicę. Wstąpimy na małe co nieco do Chaty Górskiej Cyrla i zejdziemy do Rytra nad Popradem. Na Wierchu nad Kamieniem poszukamy jaskiń i wychodni skalnych, a z Hali Pisanej i Jaworzyny Kokuszczańskiej podziwiać będziemy piękne widoki.

Schronisko PTTK na Hali Łabowskiej (1061 m n.p.m.)Tatry Wysokie widziane z Hali Skotarka
Makowica (948 m n.p.m.)
Chata Górska Cyrla

Kraj: Polska
Rejon: Beskid Sądecki, Pasmo Jaworzyny Krynickiej
Punkt wyjścia
(powrotu): Rytro (Łomnica Zdrój)
Czas: 1 dzień
Pora roku: wiosna, lato, jesień, zima
Trudności: brak trudności technicznych

Suma wzniesień: ok. 810 m

Długość trasy: ok. 18,7 km
Czas wyprawy (sam przemarsz): ok. 5:10 h + 0:30 na jaskinie (zimą czas przejścia może być znacznie dłuższy).

Mapa online: Beskid Sądecki

Noclegi:   Piwniczna    Rytro   

Komplet szczegółowych informacji o wyprawie: trasa, dojazd, ciekawostki i inne dostępny jest na panelu bocznym (po prawej stronie).

Poniżej mapa turystyczna rejonu Pasma Jaworzyny Krynickiej.

Ważne: zimą należy uwzględnić warunki śniegowe (czas i możliwość przejścia). Trasa może okazać się za długa na zimowe warunki, i wtedy należy ją skrócić.

Łabowska mapa

Wyruszamy z końcowego przystanku autobusowego Łomnica Zdrój Leśniczówka, gdzie jest również spory parking (niestrzeżony, bezpłatny), na którym możemy spokojnie pozostawić samochód. Idziemy w górę asfaltową drogą za niebieskim szlakiem.

Po paru minutach po prawej stronie mijamy duży plac biwakowy ze świetnie przygotowanym zapleczem technicznym, rekreacyjnym i edukacyjnym „Leśny Kompleks Promocyjny” [opis Kompleksu w Ciekawostkach]. Miejsce szczególnie interesujące dla rodzin z dziećmi.

Dalej szlak prowadzi szeroką i wygodną drogę szutrową. Po lewej stronie mijamy „kamienny krzyż”, gdzie w lewo skręca ścieżka przyrodnicza. Następnie przechodzimy obok budynków nadleśnictwa i dużej szkółki leśnej, wyglądającej raczej na pięknie utrzymany sklep ogrodniczy.

Po kolejnych paru minutach marszu, szlak odchodzi od głównej drogi w lewo na ścieżkę biegnąca przez niewielkie wzniesienie, by po kilkuset metrach dojść z powrotem do drogi. W tym miejscu szlak skręca w prawo, w dół, do koryta potoku Łomniczanka. Przechodzimy ostrożnie po kamiennych płytach na drugą stronę i wchodzimy na ścieżkę pnącą się bardzo stromym wzniesieniem.

Podejście tą stromizną jest dość meczące, ale nie powinno stwarzać większych problemów, szczególnie kiedy szlak jest suchy. Gorzej sprawa wygląda w deszczowe dni, wtedy należy uważnie pokonywać ten fragment drogi.

Po kilkudziesięciu minutach wychodzimy na Halę Groń (950 m n.p.m.). Zaraz przy wyjściu z lasu, po prawej stronie znajduje się mała bacóweczka. Przechodzimy brzegiem polany.

Przed wejściem do lasu warto się odwrócić – z tego miejsca widać już pięknie Tatry Wysokie.

Podążamy dalej zalesioną ścieżką i po kilkunastu minutach wchodzimy na Halę Skotarkę (983 m n.p.m.). Jest to piękna, kilkupiętrowa hala, której stoki opadają w kierunku zachodnim. Były tu kiedyś gospodarstwa rolne, do dzisiaj znajdują się jeszcze opuszczone i rozpadające się budynki.

Przy dobrej pogodzie ze Skotarki zobaczymy panoramę Tatr Wysokich.

Z hali piękna widokowo ścieżka doprowadza nas do głównej grani Pasma Jaworzyny.

Lekkie zejście i stajemy na skrzyżowaniu z czerwonym szlakiem. Znajduje się tu kamienny pomnik księdza Władysława Gurgacza – kapelana Polskiej Podziemnej Armii Niepodległościowej [więcej w Ciekawostkach]. Stąd już tylko kilka minut na Halę Łabowską i do schroniska.

Czerwonym szlakiem wchodzimy na Halę Łabowską. Miejsce to jest bardzo popularne wśród turystów różnych dyscyplin. Przechodzi przez nią bowiem wiele szlaków pieszych (m.in. czerwony Główny Szlak Beskidzki, niebieski z Łabowej i żółty z Piwnicznej), ale także dwa szlaki rowerowe i Transbeskidzki szlak konny.

Nazwa hali pochodzi od położonej niedaleko wsi Łabowa. Zamieszkiwali ją licznie Łemkowie, którzy na Hali Łabowskiej wypasali swoje owce. Obecnie stoi tu Schronisko PTTK im. W. Stendery [opis Schroniska i informacje o Hali Łabowskiej w Ciekawostkach].

Hala leży na terenie Popradzkiego Parku Krajobrazowego. http://www.zpkwm.pl/stary-sacz/parki.html
Jesienią, w środku tygodnia w schronisku jest cicho i spokojnie. Idealne warunki dla jego najmłodszych mieszkańców – uroczych kociaków.

Wychodzimy ze schroniska i wracamy do skrzyżowania szlaków. Teraz czerwonym, Głównym Szlakiem Beskidzkim idziemy w stronę szczytu Wierch nad Kamieniem (1083 m n.p.m.). Szlak prowadzi przez piękny i czysty las bukowy. O tej porze roku drzewa są już bezlistne, za to spacer po takim dywanie ułożonym z szeleszczących liści sprawia naprawdę dużo przyjemności.

Wierch nad Kamieniem na pierwszy rzut oka nie wyróżnia się niczym szczególnym, głównie dlatego, że porasta go gęsty las iglasty, dlatego też nie zobaczymy stąd żadnych widoków. A jednak kryje on dużo ciekawostek. Na północnym stoku wzniesienia znajdują się liczne wychodnie skalne oraz jaskinie. W tym rejonie odkryto ich już 9. W niedalekiej odległości od szczytu znajduje się jedna z nich, jest to Jaskinia w Pękniętej Skale. Jest ona sWierch nad Kamieniemkatalogowana, ma 5 m głębokości i 13 m długości. Jej eksploracja, ze względów bezpieczeństwa, może być prowadzona tylko przez doświadczonych speleologów.

Wychodnia skalna na Wierchu nad Kamieniem

 

 

 

 

 

 

Dojście do jaskini wskazuje tabliczka na szczycie, ale radzimy przejść dalej szlakiem i po ok. 30 m skręcić w prawo w szeroką drogę leśną, która doprowadzi nas bez problemu do celu. Złączamy komplet zdjęć dojścia do jaskini [patrz Ciekawostki].

Opuszczamy Wierch nad Kamieniem. Szeroką i „urozmaiconą” kałużami drogą zmierzamy w kierunku Hali Pisanej. Po drodze na HalHala Baranowskai Baranowskiej (1066 m n.p.m.), zwanej też Krajną lub Średnią, otwierają się widoki na północno-zachodnią stronę grani w kierunku Kotliny Sądeckiej.

Widok z Hali Baranowskiej

 

 

 

 

 

 

Mijamy ostoję głuszca, dalej rozwidlenie z żółtym szlakiem do Frycowej.

Jeszcze 10 minut i stajemy na niewielkim szczycie Hali Pisanej. Jej nazwa pochodzi od „spisywania”, czyli gwarowo określanych geodezyjnych pomiarów terenu. Pod szczytem pomnik poświęcony żołnierzowi AK, Adamowi Kondolewiczowi, ps. „Błysk”, który zginął w tym miejscu podczas obławy zorganizowanej przez gestapo.

Miejsce jest dobrym punktem widokowym na całą grań w kierunku Hali Łabowskiej.

Pasmo Jaworzyny Krynickiej z Hali Pisanej

Schodzimy na Przełęcz Bukowina (993 m n.p.m.), gdzie opuszcza nas żółty szlak schodzący do Piwnicznej Zdrój.

Idąc dalej granią przez piękny bukowy las docieramy przez Halę Jaworzyna na Jaworzynę Kokuszczańską. Na polanie pod szczytem znajduje się krzyż i kamienna kapliczka z szopką betlejemską.  

Dobry punkt widokowy na Pasmo Radziejowej i Przehyby oraz otoczenie doliny Popradu.

Idziemy dalej częściowo odsłonięta granią aż do skrzyżowania szlaków pod Makowicą.

Czerwony szlak schodzi w dół do schroniska Cyrla i dalej do Rytra, zielony do Poręby Małej, a my podążamy niebieskim na szczyt Makowicy (dalej szlak schodzi do Barcic).

Drogą jezdną, a potem stromym podejściem przez bukowy las w 20 minut osiągamy szczyt Makowicy (948 m n.p.m.).

Jest on, niestety, cały zalesiony i nie oferuje żadnych widoków, znajdują się na nim jednak wychodnie skalne, a na zboczach góry możemy natrafić na jaskinie.

Ze szczytu Makowicy mamy około pół godziny do schroniska Chata Górska Cyrla. Możemy wrócić niebieskim szlakiem i dalej czerwonym lub przejść bez znaków ścieżką zbiegającą granią i przez polanki prosto na czerwony szlak i drogę jezdną do schroniska.

Warto zaplanować kolację w schronisku. Miejsce to słynie z dobrej kuchni i bardzo miłej atmosfery. Obecnie schronisko zostało rozbudowane, ale pozostawiono starą drewnianą część, do której wielu turystów czuje duży sentyment [informacje o schronisku Chata Górska Cyrla w dziale Ciekawostki].

Po posiłku na Cyrli szybko (bo już ciemno) schodzimy czerwonym szlakiem do Rytra. Na dole jest już zupełnie ciemno, więc ostatni odcinek drogi pokonujemy z włączonymi czołówkami. Jeszcze przejście na drugą stronę Popradu i solidnie zmęczeni wsiadamy do naszego auta.